Przejdź do treści

Patrzysz w telefon na pasach? Teraz możesz dostać co najmniej 75 euro kary

26/08/2026 12:31 - AKTUALIZACJA 26/08/2026 12:31
Nawet 75 euro mandatu za telefon na pasach Foto: telefon w ręku

Nawet 75 euro mandatu za telefon na pasach. We Włoszech szykują się zmiany, które mogą zaskoczyć pieszych. Osoby, które podczas przechodzenia przez jezdnię wpatrują się w telefon, mogą wkrótce zostać ukarane mandatem. Nowe przepisy mają ograniczyć niebezpieczne sytuacje na drogach i zwrócić uwagę na problem rozproszonych pieszych.

Nawet 75 euro mandatu za telefon na pasach Foto: mężczyzna rozmawiający przez telefon

Nawet 75 euro mandatu za telefon na pasach

Nowelizacja włoskiego kodeksu drogowego znajduje się obecnie w projekcie, który – jak wynika z zapowiedzi – ma zostać zatwierdzony do połowy października. Jednym z nowych przepisów będzie zakaz korzystania podczas przechodzenia przez jezdnię z urządzeń, które mogą odwracać uwagę. Na liście znalazły się przede wszystkim telefony komórkowe, ale także tablety, laptopy czy aparaty cyfrowe. Za złamanie przepisów będzie groził mandat w wysokości co najmniej 75 euro. Władze chcą w ten sposób ograniczyć sytuacje, w których kierowca ma zbyt mało czasu na reakcję, ponieważ pieszy niespodziewanie wchodzi na jezdnię, skupiając uwagę na ekranie.

Pieszy również musi uważać

Zmiany są związane między innymi z kilkoma orzeczeniami włoskich sądów, w których odpowiedzialnością za wypadki częściowo obciążano nieostrożnych pieszych. Nowe zasady mają jasno przypominać, że bezpieczeństwo na drodze nie zależy wyłącznie od kierowców. Przed wejściem na jezdnię pieszy będzie musiał upewnić się, że nadjeżdżający kierowca go zauważył i zamierza się zatrzymać. Nie powinien również zatrzymywać się czy zwlekać bez powodu podczas przechodzenia na drugą stronę. Zakaz korzystania z telefonu nie będzie jednak obowiązywał osób idących chodnikiem.

Nie każdy telefon będzie oznaczał mandat

Przepisy przewidują kilka wyjątków. Pieszy będzie mógł prowadzić rozmowę w trybie głośnomówiącym, a z telefonu będzie można skorzystać w sytuacji awaryjnej. Dozwolone ma być również korzystanie ze słuchawek, pod warunkiem że pieszy nadal będzie odpowiednio słyszał w obu uszach. Chodzi o to, aby urządzenia nie uniemożliwiały usłyszenia nadjeżdżającego pojazdu czy innych sygnałów ostrzegawczych.
Przeczytaj też: „To nasza plaża!” Zakonnice nie chcą oddać lukratywnego kawałka wybrzeża

Włochy nie są pierwsze

Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych częściach świata. W 2018 roku kary za korzystanie z telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię wprowadziła Litwa. Wcześniej, w 2017 roku, podobne przepisy zaczęły obowiązywać w Honolulu, a w 2020 roku dołączyło do nich japońskie Yamato City.

Włoska reforma ma objąć również kierowców. Za korzystanie z telefonu podczas jazdy przewidziano jeszcze surowsze sankcje – w przypadku recydywistów kara może sięgnąć 2588 euro, a prawo jazdy może zostać zawieszone na okres od miesiąca do trzech miesięcy – informuje The Guardian.

Z projektu ostatecznie usunięto natomiast kontrowersyjne ograniczenia dotyczące kierowców w wieku 85 lat i starszych, które początkowo zakładały m.in. zakaz jazdy autostradami. Po fali krytyki resort transportu poinformował, że pomysł został wycofany wcześniej na wniosek ministra transportu Matteo Salviniego.