Przejdź do treści

Nowe fakty w sprawie wykolejenia pociągu w Lewes. Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów

20/08/2026 13:01 - AKTUALIZACJA 20/08/2026 13:01
Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów Foto: wykolejenie się pociągu

Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów. Pojawiły się nowe informacje w sprawie dramatycznego wykolejenia pociągu w Lewes w East Sussex. Wstępny raport Rail Accident Investigation Branch (RAIB) wskazuje, że jeszcze przed wypadkiem na torach znajdowała się „nieprawidłowość geometrii toru”. To właśnie w tym miejscu doszło 13 sierpnia do jednego z poważniejszych wypadków kolejowych w Wielkiej Brytanii tego lata. Pociąg Southern Railway, jadący z London Victoria do Eastbourne, przewoził około 150 osób. Trzy wagony wypadły z torów i przewróciły się na bok. W wyniku zdarzenia rannych zostało około 30 pasażerów, a 20 osób wymagało hospitalizacji. Dwie osoby z poważnymi, choć niezagrażającymi życiu obrażeniami, nadal przebywają w szpitalu.

Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów Foto: wykolejenie się pociągu

Pasażerowie wcześniej czuli, że coś jest nie tak

Szczególnie istotne dla śledczych mogą okazać się relacje osób podróżujących innymi pociągami. RAIB poinformował, że po wypadku otrzymał kilka zgłoszeń dotyczących tzw. „rough riding”, czyli wyraźnie nierównej, niekomfortowej jazdy w tym samym miejscu. Wstępne ustalenia wskazują również na wcześniejsze prace związane z utrzymaniem torów. Śledczy sprawdzą teraz, w jaki sposób ten odcinek był kontrolowany i konserwowany oraz czy wszystkie procedury bezpieczeństwa zostały właściwie zastosowane.

Upał mógł odegrać ważną rolę

Wypadek wydarzył się podczas długiego okresu bardzo gorącej i suchej pogody. Tego samego dnia w Wielkiej Brytanii odnotowano 38,1 st. C, a w rejonie Lewes temperatura również była wysoka. Nasyp, na którym poprowadzono linię kolejową, zbudowany jest między innymi z gliny i materiałów podatnych na zmiany wilgotności. Według RAIB istnieją dowody na to, że w przeszłości dochodziło tam do pewnych ruchów podłoża. Jednocześnie śledczy nie znaleźli na tym etapie dowodów na wystąpienie dużego osunięcia nasypu bezpośrednio przed wypadkiem.

Ekspert kolejowy Gareth Dennis zwrócił uwagę, że wysoka temperatura może powodować powstawanie naprężeń w szynach. Istniejąca wcześniej niewielka deformacja mogła więc w takich warunkach stać się znacznie poważniejszym problemem.

Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów

Dane z rejestratorów wskazują, że skład poruszał się z prędkością około 65 mil na godzinę, podczas gdy obowiązujące ograniczenie wynosiło 70 mph. Kierowca rozpoczął hamowanie w momencie, gdy pociąg przejeżdżał przez miejsce wykolejenia. Ślady na torach są zgodne z hipotezą, że koła tylnych wagonów „wspięły się” na szyny, powodując ich wykolejenie.

Linia nadal zamknięta

Dochodzenie dopiero się rozpoczyna. Śledczy analizują nagrania CCTV, dane z rejestratorów pociągu, informacje dotyczące sygnalizacji i łączności radiowej, a także stan torów oraz nasypu. Jak informuje BBC, połączenie kolejowe między Lewes i Haywards Heath pozostaje zamknięte. Konieczne jest usunięcie wykolejonych wagonów oraz przeprowadzenie skomplikowanych prac naprawczych. Według obecnych informacji przerwa w kursowaniu pociągów potrwa co najmniej kolejny tydzień.
Przeczytaj też: Airbus A380 przeleciał pół świata. W skrzydle przez cały czas była lampa serwisowa

Władze kolejowe przeprosiły pasażerów i zapowiedziały dokładne przeanalizowanie wszystkich zaleceń, które pojawią się po zakończeniu śledztwa. Na pełne odpowiedzi dotyczące przyczyn wypadku trzeba jednak jeszcze poczekać.