Przejdź do treści

Nie mogła wrócić do Wielkiej Brytanii. System wizowy pomylił ją z bliźniaczką

24/08/2026 10:01 - AKTUALIZACJA 24/08/2026 10:01
błąd systemu eVisa Foto: kobieta na lotnisku, znak stop

Błąd systemu eVisa. Nidia Webb od ośmiu lat mieszka legalnie w Wielkiej Brytanii. Kiedy jednak podczas podróży do Hiszpanii chciała wrócić do domu, okazało się, że jej status imigracyjny w systemie Home Office został powiązany z danymi jej identycznej siostry bliźniaczki. Kobieta pojawiła się na lotnisku w Hiszpanii z zamiarem powrotu do Wielkiej Brytanii. Przy bramce dowiedziała się, że nie może wejść na pokład samolotu. Powód? Brytyjski system eVisa nie był w stanie prawidłowo potwierdzić jej tożsamości i prawa do pobytu. Jak relacjonowała Webb, jej cyfrowy status osoby osiedlonej został przypisany do danych siostry. Kobieta usłyszała, że jest to „znany problem techniczny”, który może dotyczyć bliźniąt korzystających z systemu Home Office.

błąd systemu eVisa Foto: urzędnik przybijający piczatkę

Godziny nerwów na lotnisku

Webb musiała przez wiele godzin kontaktować się telefonicznie z brytyjskimi urzędnikami, próbując wyjaśnić sytuację. Pracownicy Home Office zapewnili ją, że problem zostanie rozwiązany. Sytuacja stała się jednak jeszcze bardziej absurdalna. Potwierdzenie naprawienia błędu zostało wysłane… na adres e-mail jej siostry. Kobieta nie wiedziała więc nawet, czy problem rzeczywiście został rozwiązany. Ostatecznie dowiedziała się o tym dopiero wtedy, gdy pozwolono jej wejść na pokład samolotu do Wielkiej Brytanii. – Gdybym nie spędziła godzin na telefonie, próbując rozwiązać ten problem, nie mam pojęcia, jak długo mogłabym pozostać uwięziona za granicą – powiedziała Webb.
Przeczytaj też: „Okrutne” listy z Home Office. Rodzice mogą zostać, dzieci mają opuścić Wielką Brytanię

Błąd systemu eVisa

Home Office przekonuje, że system działa w większości przypadków bez problemów. Według resortu ponad 10 mln osób skutecznie korzystało już z eVis, aby potwierdzić swój status imigracyjny. Urzędnicy zapewniają również, że większość wykrytych błędów jest usuwana w ciągu 24 godzin.

Przypadek Webb nie jest jednak odosobniony. Organizacja the3million, zajmująca się prawami obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że wcześniej spotykała się z podobnymi sytuacjami dotyczącymi bliźniąt. Jej przedstawicielka Monique Hawkins ostrzegła, że cyfrowy system może stwarzać poważne problemy osobom, które muszą udowodnić swoje prawo do pobytu. Organizacja od dawna krytykuje sposób wdrażania eVis, wskazując, że system został wprowadzony zbyt szybko.

Obawy są tym większe, że już wcześniej pojawiały się ostrzeżenia przed sytuacją przypominającą skandal Windrush. Tysiące osób mogły mieć problemy z przeniesieniem swoich dotychczasowych dokumentów imigracyjnych do systemu cyfrowego – pisze The Guardian. Historia Nidia Webb pokazuje, że nawet osoba posiadająca pełne prawo do pobytu w Wielkiej Brytanii może nagle zostać zatrzymana przez błąd w systemie. W jej przypadku wystarczyło, że miała siostrę bliźniaczkę.