
Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał słowo „mogging”. Dziś ten termin błyskawicznie zdobywa popularność w mediach społecznościowych, szczególnie wśród przedstawicieli pokolenia Z i młodszych użytkowników internetu. Oznacza prześciganie, przyćmiewanie lub przewyższanie innych – najczęściej pod względem wyglądu, ale coraz częściej także w innych dziedzinach życia. Eksperci zastanawiają się jednak, czy za modnym slangiem nie kryje się coś bardziej niepokojącego. Zatem, co to takiego „mogging”?

Co to takiego „mogging”?
Termin „mogging” wywodzi się z tzw. manosfery – internetowych społeczności skupionych wokół tradycyjnych i często kontrowersyjnych poglądów na temat męskości. Słowo powstało od skrótu „AMOG” (alpha male of the group), czyli „samca alfa w grupie”. Początkowo oznaczało dominowanie nad innymi pod względem atrakcyjności fizycznej i powodzenia u płci przeciwnej. Z czasem zostało przejęte przez influencerów promujących tzw. „looksmaxxing”, czyli działania mające maksymalnie poprawić wygląd i zwiększyć własną atrakcyjność.
Przeczytaj też: Jak rozpoznać kłamcę? Naukowcy mówią: przestań patrzeć, zacznij słuchać
Dziś można „mogować” niemal wszystko
Choć korzenie tego określenia są związane z wyglądem, obecnie jego znaczenie znacznie się rozszerzyło. W mediach społecznościowych użytkownicy żartują z „walk-moggingu”, gdy wyprzedzają innych przechodniów na ulicy, lub publikują zdjęcia, na których „mogują” znajomych, celebrytów czy nawet pomniki historycznych postaci.
Popularność zdobyły również zabawne fotografie z kolejek górskich. Osoba pozująca ze spokojną miną obok krzyczących pasażerów ma w ten sposób „mogować” wszystkich wokół. Dla wielu internautów termin stał się po prostu humorystycznym sposobem na opisanie drobnych codziennych zwycięstw.
Ukryta kultura rywalizacji
Nie wszyscy jednak patrzą na ten trend z przymrużeniem oka. Zdaniem językoznawców i psychologów popularność słowa odzwierciedla rosnącą kulturę rywalizacji, indywidualizmu i nieustannego porównywania się z innymi.
Psychoterapeuci zwracają uwagę, że „mogging” opiera się na założeniu, iż jedni ludzie są lepsi, atrakcyjniejsi lub bardziej wartościowi od innych. Taka narracja może wzmacniać kompleksy i poczucie niższości, zwłaszcza u młodych osób, które dopiero budują swoją samoocenę.
Nastolatki pod szczególną presją
Eksperci podkreślają, że nastolatki są szczególnie podatne na wpływ trendów promujących rywalizację. W okresie dojrzewania akceptacja rówieśników ma ogromne znaczenie, dlatego ciągłe porównywanie się z innymi może negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne. Co więcej, idea „mogowania” często sprowadza relacje międzyludzkie do prostego podziału na zwycięzców i przegranych. A przecież nie każda sytuacja musi być konkurencją.
Żart, który zmienił znaczenie
Jednocześnie wielu użytkowników internetu używa dziś tego słowa ironicznie, całkowicie odcinając się od jego pierwotnych, toksycznych skojarzeń. W ich wykonaniu „mogging” jest raczej formą internetowego humoru niż przejawem pogardy wobec innych.
Jak podsumowuje brytyjski The Guardian, to pokazuje, jak szybko język ewoluuje w erze mediów społecznościowych. Pytanie brzmi jednak, czy śmiejąc się z tego pojęcia, nie oswajamy jednocześnie idei, które kiedyś były symbolem niezdrowej rywalizacji. I właśnie dlatego wokół „moggingu” toczy się dziś tak gorąca dyskusja.
