Przejdź do treści

Czuła się jak ciężarna, ale prawda była zupełnie inna. Wstrząsająca historia 33-latki

22/09/2026 17:01 - AKTUALIZACJA 22/09/2026 17:01
Czuła się jak ciężarna Foto: kobieta w ciąży

Silne wzdęcia, powiększający się i twardniejący brzuch oraz narastający dyskomfort przez wiele tygodni zmieniały codzienność 33-letniej Becky Small, mamy trojga dzieci z Wielkiej Brytanii. Kobieta czuła się tak, jakby była w dziewiątym miesiącu ciąży, choć początkowo wiązała te objawy z zespołem policystycznych jajników, z którym zmagała się od lat. Kolejne konsultacje nie przynosiły jednak poprawy, a dolegliwości stawały się coraz bardziej niepokojące. Jej historia pokazuje, jak ważne jest, by nie lekceważyć sygnałów wysyłanych przez organizm i szukać dalszej pomocy, gdy objawy utrzymują się mimo leczenia.

Czuła się jak ciężarna Foto: kobieta trzymająca się za głowę

Czuła się jak ciężarna, ale prawda była zupełnie inna

Becky nie mogła swobodnie spać ani się poruszać, a jej stan z czasem wyraźnie się pogarszał. Pierwsze rozpoznania nie wyjaśniły przyczyny problemu, dlatego kobieta zdecydowała się na kolejną wizytę, tym razem na szpitalnym oddziale ratunkowym. Podczas pierwszej konsultacji lekarz podejrzewał stan zapalny i zlecił badanie moczu. Wynik nie wykazał nieprawidłowości, mimo to 33-latka otrzymała leki przeciwzapalne oraz zapewnienie, że dolegliwości powinny ustąpić po kilku dniach. Tak się nie stało. W innej przychodni usłyszała, że może chodzić o zapalenie żołądka i jelit, a lekarz miał ograniczyć się do przepisania kolejnych leków bez zbadania brzucha. Tymczasem niepokojące objawy narastały.

Brzuch twardy jak skała i problemy z oddychaniem

Na początku maja brzuch Becky był już, jak relacjonowała, „twardy jak skała”. Kobieta miała trudności z chodzeniem i oddychaniem, a swoje samopoczucie porównywała do zaawansowanej ciąży. Zdecydowała się samodzielnie zgłosić na SOR. Tam wykonano jej szczegółowe badania, w tym tomografię komputerową i badania krwi. Lekarze byli zaskoczeni, że wcześniej nie przeprowadzono takiej diagnostyki.

Diagnoza po badaniach w szpitalu

Jeszcze tego samego dnia badania wykazały zmiany na obu jajnikach oraz nerce. Następnie wykonano biopsję, która przyniosła dramatyczne rozpoznanie: rak jajnika w czwartym stadium z przerzutami. Becky rozpoczęła chemioterapię zaledwie cztery dni po postawieniu diagnozy informuje Mirror.. Czekają ją kolejne cykle leczenia i rozległa operacja. Kobieta podkreśla, że stara się nie koncentrować na rokowaniach, lecz na czasie spędzanym z rodziną.
Przeczytaj też: Co trzeci ignoruje te objawy przez pół roku. Mogą być pierwszym sygnałem nowotworu

Rak jajnika i objawy, których nie wolno bagatelizować

Rak jajnika bywa określany jako „cichy zabójca”, ponieważ jego symptomy często nie są charakterystyczne i mogą przypominać mniej groźne schorzenia. Do objawów należą między innymi uporczywe wzdęcia, uczucie pełności, ból brzucha lub miednicy, częste oddawanie moczu oraz ból pleców. Historia 33-latki jest ważnym przypomnieniem, by konsultować nietypowe i utrzymujące się dolegliwości, a gdy leczenie nie przynosi efektu, zabiegać o pogłębioną diagnostykę.