Przejdź do treści

Awaryjne lądowanie samolotu z Rzymu. Sześciu członków załogi źle się poczuło

27/07/2026 10:06 - AKTUALIZACJA 27/07/2026 10:06
Awaryjne lądowanie samolotu z Rzymu. Załoga źle się poczuła

Lot z Włoch do Stanów Zjednoczonych został niespodziewanie przerwany po tym, jak podczas rejsu pojawiły się niepokojące objawy u części personelu pokładowego. Załoga zgłaszała złe samopoczucie, a w kabinie miał być wyczuwalny intensywny, nieprzyjemny zapach. Sytuacja wymagała szybkiej decyzji pilotów i uruchomienia procedur medycznych, ponieważ na pokładzie znajdowały się setki osób. Po lądowaniu pasażerami i członkami załogi zajęły się służby ratunkowe. Trwa ustalanie, co mogło doprowadzić do incydentu.

Samolot pasażerski lecący nad chmurami

Rejs AA719 linii American Airlines wystartował w sobotę 25 lipca 2026 roku z lotniska Rzym-Fiumicino i miał dotrzeć do Filadelfii. Boeing 787-9 Dreamliner leciał zgodnie z planem przez około trzy godziny, zanim załoga zdecydowała o zmianie trasy. Na pokładzie było łącznie 281 osób.

Awaryjne lądowanie samolotu z Rzymu. Załoga źle się poczuła

Podczas przelotu nad północną Europą sześciu z dziewięciu członków personelu pokładowego zaczęło odczuwać zawroty głowy, dezorientację oraz ogólne osłabienie – informuje dziennik Il Messaggero. Podobne dolegliwości zgłosił także jeden pasażer, choć jego stan określono jako łagodny. Tak duża liczba niedysponowanych członków załogi oznaczała konieczność natychmiastowej reakcji.

Piloci poinformowali kontrolę ruchu lotniczego o alarmie medycznym i skierowali maszynę do Dublina. Po bezpiecznym lądowaniu samolot został otoczony przez służby lotniskowe, straż pożarną oraz zespoły medyczne. Ratownicy udzielili pomocy osobom, które źle się poczuły, a technicy rozpoczęli kontrolę maszyny.
Przeczytaj także: Dramat na pokładzie, piloci zjedli posiłek i nagle źle się poczuli. Jednemu trzeba było podać tlen

Nieprzyjemny zapach i sprawdzanie systemów samolotu

American Airlines potwierdziły, że w kabinie pasażerskiej i pomieszczeniach używanych przez załogę wyczuwalny był nieprzyjemny zapach. Wstępnie wykluczono, by przyczyną dolegliwości było zbiorowe zatrucie pokarmowe albo szybko rozprzestrzeniająca się infekcja. Śledczy oraz personel techniczny sprawdzają teraz, czy źródłem problemu mogła być instalacja pokładowa.

Wśród analizowanych możliwości są nieprawidłowości w systemie klimatyzacji i wentylacji, a także ewentualne przedostanie się oparów do kabiny. Specjaliści lotniczy wskazują, że drażniący zapach może czasem wiązać się z przegrzaniem elementów elektrycznych, substancjami używanymi przy czyszczeniu lub zanieczyszczeniem powietrza przez płyny techniczne. Dopiero szczegółowa inspekcja ma wyjaśnić, co wydarzyło się podczas rejsu z Rzymu.

Pasażerowie czekali na dalszą podróż do Filadelfii

Po przekierowaniu lotu pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniem i zmianą planów podróży. Przewoźnik powinien zapewnić im opiekę podczas oczekiwania, w tym posiłki, nocleg, jeśli okaże się potrzebny, oraz możliwość kontynuowania podróży do miejsca docelowego. Samolot mógł zostać ponownie dopuszczony do dalszej eksploatacji dopiero po zakończeniu kontroli bezpieczeństwa.