
W Wielkiej Brytanii ponownie rozgorzała debata na temat podatku od zysków kapitałowych (Capital Gains Tax – CGT). W centrum dyskusji znalazły się propozycje zmian, które – zdaniem ekspertów – mogłyby znacząco zwiększyć obciążenia podatkowe dla osób osiągających zyski ze sprzedaży aktywów, takich jak akcje, nieruchomości czy inne inwestycje. Jak ostrzega firma doradcza Rathbones, jedną z rozważanych zmian jest zrównanie stawek podatku od zysków kapitałowych ze stawkami podatku dochodowego. Drugą propozycją jest likwidacja tzw. ulgi podatkowej przy dziedziczeniu aktywów. Oba rozwiązania od miesięcy pojawiają się w brytyjskiej debacie na temat przyszłości systemu podatkowego.

Podatek od zysków kapitałowych w UK
Według wyliczeń Rathbones największe konsekwencje odczuliby podatnicy o najwyższych dochodach. Jeśli stawki CGT zostałyby zrównane z podatkiem dochodowym, osoba osiągająca zysk kapitałowy w wysokości 50 tys. funtów mogłaby zapłacić nawet 21 150 funtów podatku. Obecnie taki rachunek wynosi około 11 280 funtów, co oznaczałoby wzrost o niemal 10 tys. funtów.
Zmiany dotknęłyby również osoby płacące podatek według wyższej stawki. W ich przypadku podatek od zysku w wysokości 50 tys. funtów wzrósłby z 11 280 do 18 800 funtów. Nawet podatnicy objęci podstawową stawką musieliby liczyć się z wyższymi należnościami wobec fiskusa.
Przeczytaj też: Andy Burnham ujawnia plany reformy. Te dwa świadczenia pozostaną nietknięte
Eksperci ostrzegają przed skutkami dla gospodarki
Inwestorzy obawiają się, że nowy rząd może szukać dodatkowych źródeł dochodów do budżetu właśnie poprzez podwyższenie tego podatku. Ekspert zwraca jednak uwagę, że zbyt wysokie obciążenia mogą przynieść odwrotny efekt od zamierzonego. Jego zdaniem dalsze podnoszenie podatku od zysków kapitałowych mogłoby zniechęcić do inwestowania prywatnego kapitału w czasie, gdy brytyjska gospodarka potrzebuje środków na pobudzenie wzrostu.
Na razie to tylko spekulacje
Na obecnym etapie proponowane zmiany nie zostały wprowadzone w życie i pozostają przedmiotem politycznej dyskusji. Mimo to eksperci podkreślają, że inwestorzy uważnie śledzą kolejne zapowiedzi dotyczące polityki podatkowej – pisze birminghammail.co.uk.
Ewentualna reforma mogłaby oznaczać jedne z największych zmian w opodatkowaniu zysków kapitałowych od lat. Dla wielu osób inwestujących poza kontami emerytalnymi czy indywidualnymi programami oszczędnościowymi oznaczałoby to znacznie wyższe rachunki podatkowe.
