Przejdź do treści

Za 25 lat może go już nie być. Kultowy brytyjski kurort zagrożony zalaniem

30/06/2026 10:00 - AKTUALIZACJA 30/06/2026 10:00
brytyjski kurort zagrożony zalaniem Foto: Molo w Weston-super-Mare

Brytyjski kurort zagrożony zalaniem. Jedno z najbardziej znanych nadmorskich miast Wielkiej Brytanii może w ciągu najbliższych 25 lat znaleźć się w poważnym niebezpieczeństwie. Według prognoz opartych na analizach naukowców, ta nadmorska miejscowość jest jednym z miejsc najbardziej zagrożonych skutkami podnoszenia się poziomu mórz. Jeśli przewidywania się sprawdzą, znaczna część miasta może do 2050 roku znaleźć się pod wodą.

brytyjski kurort zagrożony zalaniem Foto: Molo w Weston-super-Mare

Brytyjski kurort zagrożony zalaniem

Weston-super-Mare w hrabstwie Somerset od lat przyciąga turystów charakterystycznym molo z salonami gier, szerokimi piaszczystymi plażami oraz popularnymi przejażdżkami na osłach. Każdego roku odwiedza je ponad 750 tysięcy osób. To właśnie dlatego prognozy budzą tak duże emocje zarówno wśród mieszkańców, jak i władz lokalnych. Zagrożenie nie dotyczy wyłącznie jednego miasta. Z analiz przygotowanych przez Climate Central wynika, że podnoszący się poziom mórz może znacząco wpłynąć również na inne miejscowości położone na wybrzeżu Somerset. Wśród nich znajdują się Brean, Burnham-on-Sea, Highbridge, a także części Portishead, Clevedon i Minehead.

Problemy mogą pojawić się również w innych regionach Anglii. Eksperci wskazują, że zagrożone są między innymi Londyn, gdzie Tamiza coraz częściej może występować z brzegów, a także nadmorskie Poole w hrabstwie Dorset. W tym popularnym kurorcie zagrożona ma być nawet okolica nadmorskiej stacji kolejowej.

Coraz dłuższa lista zagrożonych miejsc

Na liście miejsc narażonych na skutki zmian klimatu znalazł się również Portsmouth – położone na wyspie miasto, którego znaczna część według prognoz może zostać zalana do połowy stulecia. Ryzyko dotyczy także słynnych plaż East i West Wittering oraz popularnego Eastbourne wraz z okoliczną zatoką Pevensey Bay.

Według ekspertów woda może w niektórych rejonach wdzierać się znacznie dalej w głąb lądu, niż ma to miejsce obecnie. W skrajnych scenariuszach zagrożone mają być nawet tereny oddalone od wybrzeża o wiele kilometrów.
Przeczytaj też: Brytyjskie media nie mają wątpliwości. Ten polski kurort to hit wakacji 2026

Jak miasta próbują walczyć z żywiołem?

Samorządy już dziś przygotowują się na skutki zmian klimatu. Jednym z najczęściej stosowanych rozwiązań jest budowa wałów i murów przeciwpowodziowych. Choć skutecznie chronią przed naporem wody, ich budowa i późniejsze utrzymanie wiążą się z ogromnymi kosztami.

Coraz większą popularność zyskują również naturalne metody ochrony przed powodziami. Odtwarzanie słonych bagien i terenów podmokłych pomaga osłabiać siłę fal oraz zatrzymywać nadmiar wody. W wielu regionach Wielkiej Brytanii ponownie wprowadza się także bobry, których tamy pełnią rolę naturalnych zabezpieczeń przeciwpowodziowych – pisze somersetlive.co.uk.

Choć przedstawione prognozy opierają się na obecnych modelach klimatycznych i pokazują możliwe scenariusze rozwoju sytuacji, eksperci podkreślają, że skala przyszłych zmian będzie zależeć od tempa wzrostu poziomu mórz oraz działań podejmowanych w celu ograniczenia skutków zmian klimatu.