Przejdź do treści

Duże zmiany dla kierowców w Wielkiej Brytanii. Jesienny budżet może przynieść ważne decyzje

14/10/2026 13:03 - AKTUALIZACJA 14/10/2026 18:19
Wielkie zmiany dla kierowców w Wielkiej Brytanii Foto: autostrada

Miliony kierowców w Wielkiej Brytanii z niecierpliwością czekają na zapowiadane decyzje rządu. Rosnące ceny paliw, koszty utrzymania samochodów elektrycznych i fatalny stan dróg to tylko niektóre z problemów, które mogą znaleźć się w centrum uwagi podczas nadchodzącego ogłoszenia budżetu. Kierowcy liczą na konkretne działania, które odciążą ich domowe finanse. Jakie zmiany mogą zostać ogłoszone pod koniec października?

Wielkie zmiany dla kierowców w Wielkiej Brytanii Foto: kluczyki do samochodu

Ceny paliw biją rekordy. Kierowcy czekają na obniżkę podatku

Kanclerz skarbu John Healey ma przedstawić swój pierwszy budżet 28 października 2026 roku. Jednym z najważniejszych tematów będą ceny benzyny i oleju napędowego, które mocno wzrosły w ostatnich miesiącach. Litr benzyny kosztuje 174,81 pensa, a oleju napędowego aż 200,01 pensa. Wysokie ceny zwiększają presję na gospodarstwa domowe, zwłaszcza na osoby, które codziennie dojeżdżają samochodem do pracy.

Organizacje motoryzacyjne oraz Liberalni Demokraci apelują do rządu o dalsze obniżenie podatku paliwowego (fuel duty). Obecnie obowiązuje ulga w wysokości 5 pensów na litrze, wprowadzona w 2022 roku. Zgodnie z dotychczasowymi planami ma ona zostać utrzymana do końca 2026 roku.

Od stycznia 2027 roku stawka podatku ma wzrosnąć do 55,95 pensa za litr, a kilka miesięcy później do 57,95 pensa. Kierowcy obawiają się, że taka zmiana jeszcze bardziej podniesie koszty tankowania. Rząd nie potwierdził jednak, czy w budżecie znajdzie się nowa obniżka.

Samochody elektryczne. Możliwe zmiany w przepisach

Kolejną kwestią jest przyszłość samochodów elektrycznych. Obecne przepisy zakładają, że do 2030 roku 80 proc. nowych samochodów sprzedawanych w Wielkiej Brytanii ma być elektrycznych, a od 2035 roku cel ma wynosić 100 proc. Trwają jednak konsultacje dotyczące przyszłości tzw. mandatu ZEV, czyli wymogów związanych ze sprzedażą pojazdów bezemisyjnych. Rozważane jest złagodzenie celów na 2030 rok nawet do 50 proc.

Eksperci podkreślają, że zarówno kierowcy, jak i producenci potrzebują jasnych zasad, aby podejmować decyzje dotyczące zakupu i produkcji aut. Organizacja ChargeUK apeluje również o zniesienie 20-procentowego VAT-u na publiczne ładowanie samochodów elektrycznych. Obecnie ładowanie w domu jest traktowane podatkowo korzystniej, co utrudnia sytuację osobom niemającym własnego podjazdu.

Dziurawe drogi kolejnym problemem

Kierowcy oczekują także poprawy stanu brytyjskich dróg. Według raportu Asphalt Industry Alliance naprawa wszystkich dziur w drogach w Anglii i Walii kosztowałaby około 18,6 miliarda funtów i mogłaby zająć 12 lat. Rząd zapowiedział wcześniej przeznaczanie ponad 2 miliardów funtów rocznie na remonty dróg i naprawę nawierzchni do roku budżetowego 2029/2030.
Przeczytaj też: Kierowcy w Wielkiej Brytanii ostrzegani przed mitem o fotoradarach. Ten trik nie uchroni przed mandatem

Budżet z 28 października może więc mieć znaczenie dla milionów kierowców – pisze gbnews.com. Na razie nie wiadomo jednak, które z postulatów zostaną uwzględnione. Ostateczne decyzje poznamy podczas wystąpienia kanclerza.