Przejdź do treści

Stany Zjednoczone ponownie zaatakowały terytorium Iranu. Trump ostrzega: „Iran przestanie istnieć”

29/06/2026 14:42 - AKTUALIZACJA 29/06/2026 14:42
Trump grozi Iranowi przejęciem wyspy Kharg. Chodzi o najważniejszy terminal naftowy kraju

Nowa fala ataków USA na Iran spowodowała nowe napięcia na Bliskim Wschodzie. Ataki zostały zarządzone po  ataku na tankowiec w Cieśninie Ormuz , jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Waszyngton oskarża Teheran o naruszenie tymczasowego zawieszenia broni, a Iran grozi wstrzymaniem negocjacji.

Ataki USA na cele wojskowe w Iranie

Siły amerykańskie przeprowadziły w ostatnich dniach uderzenia na cele wojskowe w Iranie. Jak twierdzi Waszyngton, była to odpowiedź na atak na statek handlowy w pobliżu Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków żeglugowych świata.
Według informacji przekazywanych przez amerykańskie dowództwo, celem uderzeń były m.in. instalacje obrony przeciwlotniczej, infrastruktura obserwacyjna oraz obiekty wykorzystywane przez irańskie drony.

Do ataku doszło po incydencie z czwartku, kiedy irański pocisk miał trafić w jednostkę handlową przepływającą przez cieśninę. W kolejnych dniach doszło do wymiany uderzeń i kontruderzeń. Obie strony oskarżają się teraz o naruszenie kruchego zawieszenia broni.

Trump grozi znacznie ostrzejszą reakcją

Donald Trump potwierdził działania USA i skierował pod adresem Teheranu bezpośrednie ostrzeżenie. Prezydent Stanów Zjednoczonych oskarżył Iran o złamanie warunków porozumienia i zasugerował, że Waszyngton może posunąć się znacznie dalej, jeśli ataki będą kontynuowane.
„Może nadejść czas, kiedy nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie dzieło, które tak skutecznie rozpoczęliśmy” – napisał Trump w serwisie Truth Social. „Jeśli do tego dojdzie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć”.
Słowa Trumpa wywołały natychmiastową reakcję w regionie. Teheran zapowiedział, że każda kolejna operacja wymierzona w Iran spotka się z ostrą reakcją.

Iran grozi odwetem i zawieszeniem negocjacji

Po amerykańskich uderzeniach irańskie media państwowe informowały o zapowiedzi ataków rakietowych i dronowych na amerykańskie cele wojskowe w regionie. Wśród wskazywanych lokalizacji wymieniano m.in. obiekty w Kuwejcie i Bahrajnie, w tym bazę Ali Al Salem oraz kwaterę główną Piątej Floty USA.

Teheran określił swoje działania jako „zdecydowaną odpowiedź” na ataki Stanów Zjednoczonych. Irańskie władze ostrzegły też, że dalsza eskalacja może doprowadzić do całkowitego zawieszenia rozmów z Waszyngtonem.

Nowy kryzys koncentruje się wokół Cieśniny Ormuz. To strategiczny szlak morski, przez który zwykle transportowana jest około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Każde zakłócenie żeglugi w tym rejonie może szybko odbić się na cenach surowców, światowym handlu i bezpieczeństwie energetycznym wielu państw. Dlatego wydarzenia z ostatnich dni śledzą nie tylko rządy państw regionu, ale także rynki finansowe i energetyczne na całym świecie.

Porozumienie coraz bardziej kruche

Stany Zjednoczone i Iran podpisały 17 czerwca czternastopunktowe memorandum, które miało zakończyć kilkumiesięczny konflikt, wstrzymać działania zbrojne i doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla żeglugi.
Weekendowa wymiana uderzeń postawiła jednak to porozumienie pod ogromnym znakiem zapytania. Waszyngton utrzymuje, że odpowiada na ataki wymierzone w statki handlowe. Teheran twierdzi z kolei, że to USA naruszają warunki zawieszenia broni.

Skala szkód po amerykańskich uderzeniach i zapowiadanych działaniach Iranu nie została jeszcze niezależnie zweryfikowana. Pewne jest natomiast, że każdy kolejny incydent w Cieśninie Ormuz może doprowadzić do gwałtownego pogorszenia sytuacji.

Nowe informacje: rozmowy USA–Iran w Dosze

Mimo napięcia pojawił się jednak sygnał, że obie strony nie zamykają drogi do negocjacji. Jak poinformowała agencja Reutera, Biały Dom potwierdził, że we wtorek w Dosze odbędzie się spotkanie wysokiego szczebla dotyczące Iranu.
Do stolicy Kataru mają udać się specjalni wysłannicy Donalda Trumpa: Steve Witkoff oraz Jared Kushner. Równolegle mają być prowadzone rozmowy techniczne.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że rozmowy będą dotyczyć dalszych losów memorandum. Jednocześnie podkreśliła, że z punktu widzenia USA Waszyngton przestrzega warunków zawieszenia broni, ale „przemoc spotka się z przemocą”.

To oznacza, że najbliższe godziny mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości rozmów. Jeśli spotkanie w Dosze przyniesie przełom, porozumienie może jeszcze przetrwać. Jeśli jednak dojdzie do kolejnego ataku w rejonie Cieśniny Ormuz, konflikt może wejść w znacznie groźniejszą fazę.