
Nie było go stać na dentystę. To miało być szybkie i tanie rozwiązanie problemu z bolącym zębem. Zamiast wizyty u dentysty 74-letni Gordon Bliss sięgnął po zestaw do samodzielnego wypełnienia ubytku kupiony w internecie. Kilka dni później trafił do szpitala we Francji z sepsą i udarem. Historia Brytyjczyka dziś jest ostrzeżeniem przed niebezpiecznym trendem, który staje się coraz bardziej popularny.

Nie było go stać na dentystę
Gordon przez większość życia dbał o zęby. Regularnie chodził do prywatnego dentysty i był dumny ze swojego uśmiechu. Problemy zaczęły się po przejściu na emeryturę, gdy sytuacja finansowa rodziny znacząco się pogorszyła. W 2018 roku wypadło mu stare wypełnienie z trzonowca. Ząb bolał i utrudniał jedzenie, ale szybka pomoc stomatologiczna okazała się poza jego zasięgiem. Prywatne gabinety były zbyt drogie, a na wizytę w ramach brytyjskiego NHS trzeba było długo czekać. Mężczyzna postanowił więc działać sam. Zamówił w internecie zestaw do tymczasowego plombowania i bez wiedzy rodziny samodzielnie wypełnił ubytek.
Wakacje zamieniły się w dramat
Dwa dni później Gordon razem z żoną poleciał do Francji, gdzie mieli opiekować się domem znajomych. Już podczas podróży czuł się źle, ale początkowo nie wzbudziło to większego niepokoju. Stan zdrowia szybko jednak się pogorszył. Pojawiły się dreszcze, osłabienie i problemy z oddychaniem. W końcu mężczyzna stracił przytomność i trafił do szpitala.
Lekarze zdiagnozowali sepsę, która doprowadziła do udaru. Źródłem zakażenia okazał się zainfekowany ząb wypełniony domowym sposobem. Konieczne było natychmiastowe usunięcie zęba i intensywna antybiotykoterapia.
Skutki zostały z nim do końca życia
Choć lekarzom udało się uratować Gordona, jego organizm nigdy nie wrócił do pełnej sprawności. Po udarze zaczął mieć problemy z pamięcią, a rok później zdiagnozowano u niego otępienie naczyniowe. Rodzina zauważyła też inne objawy: chroniczne zmęczenie, duszności, problemy ze snem i obrzęki kończyn. Zdaniem specjalistów mogły być one związane z tzw. zespołem po sepsie. Stan mężczyzny stopniowo się pogarszał. Zmarł w czerwcu 2024 roku w wieku 80 lat.
Przeczytaj też: Tragiczna śmierć Polaka mieszkającego w UK. Zabieg stomatologiczny w Turcji zakończył się dramatem
Coraz więcej osób leczy zęby samodzielnie
Historia Gordona pokazuje narastający problem w Wielkiej Brytanii. Z powodu wysokich cen prywatnych wizyt i trudnego dostępu do dentystów NHS coraz więcej osób próbuje leczyć zęby samodzielnie. Jak podaje The Telegraph, badania z 2026 roku wykazały, że 7% Brytyjczyków wykonywało już różne zabiegi stomatologiczne w domu — od wyrywania zębów kombinerkami po spiłowywanie szkliwa czy przebijanie ropni ostrymi narzędziami.
Przeczytaj też: Imperium warte miliardy i tragiczny finał. Tajemnicza śmierć potentata w londyńskiej rezydencji
Dentyści alarmują, że takie działania mogą prowadzić do poważnych zakażeń, martwicy tkanek, a nawet sepsy. Podkreślają też, że domowe „leczenie” zwykle kończy się znacznie większym bólem i dużo droższą terapią niż zwykła wizyta u specjalisty.
