
Brytyjskie gospodarstwa domowe od lat zmagają się z wysokimi kosztami energii. Najnowsze dane pokazują, że problem nie dotyczy wyłącznie ogólnego poziomu rachunków – cena samej energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii należy do najwyższych w Europie. W 2025 roku mieszkańcy niektórych państw płacili za prąd wyraźnie mniej niż Brytyjczycy, choć są też kraje, w których energia kosztowała jeszcze więcej.

Ceny energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii na tle Europy
Dane brytyjskiego Department for Energy Security and Net Zero pokazują, jak wyglądały ceny energii w poszczególnych krajach. Porównano gospodarstwa zużywające od 2500 do 4999 kWh energii elektrycznej rocznie. W 2025 roku brytyjscy odbiorcy płacili średnio 29,70 pensa za kWh. Dla porównania we Francji było to 22,41 pensa, w Szwecji 22,99 pensa, a w Holandii 21,22 pensa.
Oznacza to, że prąd w Wielkiej Brytanii był znacznie droższy niż w kilku popularnych europejskich państwach. Nie można jednak powiedzieć, że Brytyjczycy płacili najwięcej na całym kontynencie. Jeszcze wyższe ceny odnotowano między innymi w Niemczech – średnio 33,01 pensa za kWh – oraz w Irlandii, gdzie było to 31,22 pensa.
Przeczytaj też: Jak przygotować się na kryzys i nie spanikować gdy zabraknie prądu
Drogi prąd, ale tańszy gaz
Porównując rachunki między krajami, trzeba zachować ostrożność. Sama cena kilowatogodziny nie mówi bowiem, ile przeciętne gospodarstwo faktycznie wydaje w ciągu roku. Znaczenie ma również zużycie energii, które może znacznie różnić się między poszczególnymi państwami. Co ciekawe, Wielka Brytania wypada znacznie lepiej pod względem cen gazu. W drugiej połowie 2025 roku gaz na Wyspach był średnio o 34 proc. tańszy niż średnia unijna. Jednocześnie prąd kosztował około 18 proc. więcej od unijnej średniej. To właśnie dlatego twierdzenie, że Wielka Brytania ma najwyższe rachunki za energię w Europie, jest zbyt dużym uproszczeniem.
Brytyjskie rachunki znów pójdą w górę
Mieszkańców Wielkiej Brytanii czeka jednak kolejna podwyżka. Od 1 października limit cen energii ustalany przez Ofgem wzrośnie o 4 proc. Dla typowego gospodarstwa domowego w Anglii, Szkocji i Walii oznacza to wzrost przeciętnego rocznego rachunku o około 60 funtów, czyli 5 funtów miesięcznie. Średnia kwota sięgnie 1723 funtów rocznie. Będzie to najwyższy poziom przeciętnego rachunku od lipca 2023 roku. Co więcej, rachunki pozostaną aż o 58 proc. wyższe niż zimą 2021/2022.
Wielka inwestycja w brytyjską sieć energetyczną
Jednym z powodów przyszłych kosztów są także ogromne potrzeby inwestycyjne. Brytyjska sieć przesyłowa powstawała w dużej mierze w latach 50., 60. i 70. XX wieku, gdy system energetyczny opierał się przede wszystkim na dużych elektrowniach wykorzystujących paliwa kopalne.
Dziś infrastruktura musi zostać dostosowana do szybko rosnącej produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Według szacunków na modernizację i utrzymanie sieci w ciągu najbliższych pięciu lat może być potrzebne nawet 70 mld funtów – pisze The Independent.
Na razie koszty tych inwestycji są częściowo przenoszone na odbiorców. Krajowy Urząd Kontroli (NAO) wskazuje, że w roku 2025/2026 typowe gospodarstwo zapłaciło około 44 funtów na budowę i utrzymanie sieci. Do marca 2031 roku kwota ta może wzrosnąć do 104 funtów.
Paradoksalnie inwestycje mają jednak w przyszłości przynieść oszczędności. Ofgem szacuje, że sprawniejsza sieć pozwoli ostatecznie zaoszczędzić przeciętnemu gospodarstwu około 30 funtów rocznie, między innymi dzięki ograniczeniu kosztów związanych z bilansowaniem systemu.
Dla mieszkańców Wielkiej Brytanii oznacza to jednak, że wysokie rachunki za prąd jeszcze długo mogą pozostać jednym z najbardziej odczuwalnych kosztów utrzymania domu.
