Przejdź do treści

Pomyłka na pokładzie samolotu easyJet. Wpuszczono więcej pasażerów, niż było miejsc!

01/11/2026 13:36 - AKTUALIZACJA 01/11/2026 13:36
lot easyJet do Liverpoolu

Pasażerowie samolotu easyJet lecącego z Amsterdamu do Liverpoolu przeżyli wyjątkowo nieprzyjemną niespodziankę. Tuż przed odlotem okazało się, że na pokład weszło więcej osób, niż maszyna ma dostępnych miejsc. Zamiast zgodnie z planem rozpocząć podróż, samolot utknął na lotnisku, a obsługa musiała znaleźć rozwiązanie nietypowego problemu. Konieczne było poszukiwanie ochotników, którzy zgodzą się zrezygnować z lotu.

lot easyJet do Liverpoolu

Za dużo pasażerów na pokładzie easyJet

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 26 października 2026 roku na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Samolot easyJet obsługujący rejs U23444 do Liverpoolu miał wystartować o godzinie 21:35. Maszyną był Airbus A319 o rejestracji G-EZBZ, który może zabrać na pokład maksymalnie 156 pasażerów. Podczas procedury wejścia na pokład pracownicy naziemni zorientowali się jednak, że liczba wpuszczonych podróżnych przekracza dostępną liczbę miejsc.

Boarding został wstrzymany, a pasażerowie musieli czekać, aż obsługa znajdzie rozwiązanie. Sytuacja wywołała spore zamieszanie, ponieważ konieczne było ustalenie, kto ostatecznie będzie mógł polecieć.

Szukano ochotników, którzy zrezygnują z podróży

Jak informuje portal AirLive, obsługa rozpoczęła rozmowy z pasażerami, poszukując ochotników gotowych zrezygnować z miejsca w samolocie. W zamian oferowano rekompensatę finansową oraz alternatywne możliwości dotarcia do celu. Cała procedura trwała bardzo długo, gdyż konieczne było również zajęcie się bagażami osób, które miały opuścić pokład. Dopiero po rozwiązaniu problemu samolot mógł przygotować się do startu.

Ostatecznie lot U23444 wystartował z Amsterdamu o godzinie 22:52, czyli 77 minut po planowanym czasie. Do Liverpoolu dotarł z ponadgodzinnym opóźnieniem.
Przeczytaj też: Dramatyczne chwile na pokładzie easyJet. Co najmniej ośmiu pasażerów nagle zaczęło wymiotować

Jak mogło dojść do takiej sytuacji?

Linie lotnicze stosują czasami praktykę overbookingu, czyli sprzedaży większej liczby biletów niż dostępnych miejsc. Wynika to z założenia, że część pasażerów nie pojawi się na lotnisku.

W tym przypadku problem był jednak inny: według relacji AirLive na pokład faktycznie wpuszczono więcej podróżnych, niż samolot mógł pomieścić. Taka pomyłka organizacyjna może skutkować poważnymi utrudnieniami i opóźnieniami dla wszystkich pasażerów.