Przejdź do treści

Nowa zmora brytyjskich supermarketów. „Głaskacze alejek” obrzydzają zakupy innym klientom

10/07/2026 10:47 - AKTUALIZACJA 10/07/2026 12:58
irytujące zachowanie klientów w supermarketach Foto: alejka w supermarkecie

Irytujące zachowanie klientów w supermarketach. Głośne dzieci, porzucone w przejściach wózki czy podjadanie produktów jeszcze przed zapłatą to tylko część zachowań, które denerwują klientów. Teraz internauci zwracają uwagę na kolejne zjawisko, które budzi coraz większe emocje. Chodzi o tzw. „głaskaczy alejek” – osoby, które dotykają, ściskają i oglądają dziesiątki owoców, warzyw czy pieczywa, zanim zdecydują się na zakup jednego produktu. Określenie, które pojawiło się w brytyjskich mediach, szybko podchwycili internauci. Dla wielu klientów takie zachowanie jest nie tylko nieestetyczne, ale przede wszystkim niehigieniczne.

irytujące zachowanie klientów w supermarketach Foto: alejka w supermarkecie

Irytujące zachowanie klientów w supermarketach

W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy krytykujących ten zwyczaj. Wielu użytkowników podkreśla, że nie chce kupować pomidorów, jabłek czy bułek, które wcześniej były wielokrotnie dotykane przez obce osoby. Niektórzy opisują sytuacje, które wywołują szczególny niesmak. Jedna z internautek wspominała kobietę, która przed każdym otwarciem papierowej torebki na pieczywo oblizywała palec, a następnie tym samym chwytała wypieki. Inni zwracają uwagę na klientów ignorujących szczypce przeznaczone do nabierania pieczywa lub próbek produktów i sięgających po nie gołymi rękami.

Jednak nie wszyscy uważają takie zachowanie za problem. Część osób przyznaje, że wybierając ziemniaki, awokado czy banany, musi sprawdzić ich wielkość, dojrzałość lub ewentualne uszkodzenia. Ich zdaniem to naturalny element zakupów.
Przeczytaj też: Jaka jest uczciwa cena za dobry T-shirt? To nie zawsze kwestia metki

Eksperci: ryzyko jest niewielkie, ale zasady są jasne

Farmaceutka Thorrun Govind podkreśla, że wielokrotne dotykanie nieopakowanej żywności może prowadzić do przenoszenia bakterii i wirusów z dłoni na produkty spożywcze. Dotyczy to zwłaszcza pieczywa, wypieków oraz owoców i warzyw sprzedawanych luzem. Jak wyjaśnia ekspertka, na dłoniach mogą znajdować się drobnoustroje przeniesione z telefonów, koszyków sklepowych, klamek czy innych często dotykanych powierzchni. W rzadkich przypadkach może to zwiększać ryzyko lekkich zatruć pokarmowych lub zakażeń wirusowych, zwłaszcza jeśli ktoś nie przestrzega podstawowych zasad higieny – pisze metro.co.uk.

Jednocześnie specjaliści uspokajają, że dla większości zdrowych osób ryzyko poważnego zachorowania jest niewielkie. Znacznie większe znaczenie ma jednak kultura zakupów i szacunek wobec innych klientów.
Przeczytaj też: Naukowcy wskazali najzdrowsze warzywo świata. To zaskoczenie

Jak robić zakupy z klasą?

Eksperci zgodnie podkreślają, że najlepiej dotykać tylko tych produktów, które rzeczywiście zamierzamy kupić. Po powrocie do domu warto dokładnie umyć owoce i warzywa, nawet jeśli wyglądają na czyste.

Do zasad dobrego supermarketowego savoir-vivre należą również odkładanie niekupionych produktów na właściwe miejsce, nieblokowanie alejek wózkiem, korzystanie ze szczypiec przy pieczywie oraz odstawianie koszyka lub wózka do wyznaczonej strefy po zakończeniu zakupów.

Choć „głaskacze alejek” raczej nie znikną ze sklepów, dyskusja pokazuje, że dla wielu klientów dobre maniery i podstawowa higiena są równie ważne jak świeżość produktów trafiających do koszyka.