Przejdź do treści

Połowa młodych Brytyjczyków nie chwyciłaby za broń w obronie kraju. „Dlaczego walczyć za państwo, które nie walczy o nas?”

22/04/2026 09:47 - AKTUALIZACJA 22/04/2026 09:47

Przez pokolenia obowiązywała w Wielkiej Brytanii niepisana umowa: następne pokolenie będzie miało lepiej niż poprzednie. Lepszy dom, lepszą pracę, lepsze perspektywy. Nowy sondaż przeprowadzony wśród młodych mieszkańców UK pokazuje, że ta umowa — w oczach tych, których dotyczy najbardziej — właśnie się rozpadła. I to w tempie, które zaskakuje nawet badaczy.
Tylko 36 procent osób w wieku od 16 do 29 lat wierzy, że będzie żyć lepiej niż ich rodzice. Rok temu tak samo odpowiadało 63 procent. Spadek niemal o połowę w ciągu dwunastu miesięcy. Ale to nie jedyny niepokojący wynik.

Nastroje wśród młodych Brytyjczyków. Połowa nie walczyłaby za swój kraj

Autorzy badania zapytali też młodych ludzi, czy byliby gotowi chwycić za broń i walczyć w obronie Wielkiej Brytanii. Połowa — dokładnie 50 procent — odpowiedziała, że nie. W żadnych okolicznościach.
To dane z drugiego dorocznego UK Youth Poll, przeprowadzonego przez John Smith Centre na Uniwersytecie w Glasgow. Badanie objęło 2000 osób w wieku 16–29 lat z całego kraju. Sponsorem była Nationwide Building Society.
Eddie Barnes, dyrektor John Smith Centre, skomentował ten wynik jednym zdaniem, które szybko obiegło brytyjskie media: „Dlaczego walczyć za państwo, które nie walczy o ciebie?”.
Przeczytaj także: Niepokój w Wielkiej Brytanii. 40 procent mieszkańców sądzi, że wybuchnie wojna

„Demokracja w Wielkiej Brytanii jest w kłopotach:

Sondaż odsłania szerszą frustrację. Ponad połowa badanych — 56 procent — zgodziła się ze stwierdzeniem, że „demokracja w Wielkiej Brytanii jest w kłopotach”. Zaledwie 13 procent się z tym nie zgadzało. Większość (53 procent) uważa, że polityka w UK stała się zbyt podzielona i konfliktowa.
Jest jednak w tych danych iskra nadziei. Odsetek młodych ludzi, którzy woleliby dyktaturę od demokracji, spadł z 27 procent w 2025 roku do 17 procent w tym roku. Młodzi nie odwracają się od demokracji jako idei — tracą natomiast wiarę w to, że obecny system działa na ich korzyść.

Największe zmartwienia młodych Brytyjczyków

Pytani o najważniejsze problemy, młodzi Brytyjczycy wskazywali przede wszystkim inflację i koszty życia, ceny mieszkań, opiekę zdrowotną, imigrację oraz rynek pracy i bezpieczeństwo zatrudnienia. W kwestii imigracji opinie były podzielone — nieco ponad połowa (51 procent) uznała, że wpłynęła ona pozytywnie na ich lokalne społeczności.

Barnes podsumował nastroje młodego pokolenia bez owijania w bawełnę: odcięci od rynku mieszkaniowego, przygwożdżeni niskimi zarobkami, obciążeni długami studenckimi i coraz bardziej zaniepokojeni wpływem sztucznej inteligencji na rynek pracy — młodzi ludzie czują narastającą niesprawiedliwość.
Przeczytaj także: Rosja grozi atakiem na Wielką Brytanię. Cztery lokalizacje na liście Putina

Co dalej

Autorzy sondażu apelują do rządów w całym Zjednoczonym Królestwie — niezależnie od partii — o przedstawienie konkretnych rozwiązań, które przywrócą młodym wiarę w przyszłość. Dr Elisabeth Loose, kierująca projektem badawczym, podkreśliła, że narracja o „leniwym pokoleniu dryfującym ku skrajnościom” musi się zmienić. Za niezadowoleniem nie stoi bierność — stoi poczucie, że system polityczny i gospodarczy działa przeciwko nim.
Szefowa Nationwide Dame Debbie Crosbie, cytowana przez The Gazette, dodała, że raport to „wezwanie do uważnego słuchania i wspólnego działania”.