Przejdź do treści

Wielka Brytania zmienia przepisy imigracyjne. Niektórzy migranci zapłacą nawet 10 tys. funtów za zakwaterowanie

01/07/2026 12:37 - AKTUALIZACJA 01/07/2026 12:37

Rząd Wielkiej Brytanii zapowiada kolejne zaostrzenie polityki migracyjnej. Tym razem na celowniku znalazły się osoby ubiegające o azyl. Po uzyskaniu ochrony będą musieli zwrócić państwu część kosztów swojego pobytu. Chodzi nawet o 10 tysięcy funtów od osoby. Bez uregulowania należności wielu z nich nie będzie mogło ubiegać się o stały pobyt.

Migranci w Wielkiej Brytanii zapłacą za pobyt

Migranci w Wielkiej Brytanii zapłacą za pobyt. Nawet 10 tys. funtów od osoby

Imigracja od lat pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów brytyjskiej polityki. Pod presją rosnącego poparcia dla prawicowej Reform UK rząd Partii Pracy przygotował kolejną reformę systemu azylowego.
Zgodnie z przedstawionymi propozycjami osoby, które otrzymały azyl w Wielkiej Brytanii, będą musiały zwrócić koszty zakwaterowania i utrzymania, zanim złożą wniosek o bezterminowe prawo pobytu (Indefinite Leave to Remain).

Według brytyjskiego rządu kwota do zwrotu może wynieść nawet 10 000 funtów na osobę.
Minister sprawiedliwości Shabana Mahmood podkreśliła, że celem reformy jest ograniczenie obciążenia brytyjskich podatników oraz zniechęcenie do nielegalnej migracji.
– Azyl jest prawem, ale wiąże się również z obowiązkami – powiedziała, cytowana przez dziennik „The Guardian”.

Jak dodała, osoby, które po uzyskaniu ochrony będą już w stanie utrzymać się samodzielnie, powinny w miarę swoich możliwości zwrócić państwu część kosztów poniesionych na ich utrzymanie.
Przeczytać także: Wielka Brytania oferuje 3000 GBP za dobrowolny wyjazd z kraju. Program dotyczy także Polaków

Nie wszyscy zapłacą

Projekt zakłada, że nowe przepisy obejmą wyłącznie pełnoletnich migrantów, których sytuacja finansowa pozwoli na spłatę należności. Dzieci zostaną wyłączone z nowych zasad, a przepisy nie będą działały wstecz – informuje „The Independent”.
Oznacza to, że osoby, które już uzyskały prawo stałego pobytu, nie zostaną objęte nowym obowiązkiem.

Rząd odpowiada na presję prawicy

Nowa propozycja pojawia się w momencie, gdy rząd Labour znajduje się pod coraz większą presją ze strony ugrupowania Reform UK kierowanego przez Nigela Farage’a. Partia od miesięcy prowadzi w sondażach i domaga się znacznie ostrzejszej polityki migracyjnej, zapowiadając m.in. deportację nawet 600 tysięcy osób ubiegających się o azyl.

Według brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w ubiegłym roku państwo wydało około 4 miliardów funtów na zakwaterowanie i wsparcie osób ubiegających się o azyl.

Farage w ostatnich dniach wezwał również do przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych. Ostrzegł, że jeśli Partia Pracy będzie próbowała rozwiązać swoje problemy wyłącznie zmianą premiera, spotka ją „bardzo niemiła niespodzianka”.

Choć zgodnie z obowiązującym kalendarzem kolejne wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii mają odbyć się dopiero w 2029 roku, kwestia migracji pozostaje jednym z głównych tematów brytyjskiej debaty publicznej i może odegrać kluczową rolę w najbliższych latach.