Przejdź do treści

Islandzkie linie lotnicze oferują darmową wycieczkę. Trzeba spełnić prosty warunek

20/04/2026 11:55 - AKTUALIZACJA 20/04/2026 11:55

Linie lotnicze Icelandair ogłosiły konkurs, w którym wygrywają najgorsi. Islandzki przewoźnik szuka kiepskiego fotografa i oferuje mu 50 tysięcy dolarów oraz dziesięć dni w Islandii na koszt linii. Jedyny warunek: trzeba robić naprawdę kiepskie zdjęcia. Zasady są proste — kandydat nie może mieć doświadczenia w profesjonalnej fotografii ani szczególnej pasji do aparatu. Im gorzej kadruje, im mniej wie o świetle i kompozycji, tym lepiej. Taki jest bowiem cel konkursu na „Really Bad Photographer” (Naprawdę złego fotografa).

Icelandair ogłosił konkurs dla najgorszego fotografa

Pomysł jest równie prosty, co sprytny. Linie chcą pokazać, że Islandia jest tak piękna, że nawet najgorszy fotograf świata zrobi tam udane zdjęcia. Zachwycające krajobrazy kraju, bronią się same, bez filtrów i bez retuszu.
Gísli S. Brynjólfsson, szef marketingu Icelandair, mówi wprost: linii znudziły się wypolerowane, podkręcone cyfrowo fotografie, które nie mają nic wspólnego z prawdziwą Islandią. Dlatego zamiast profesjonalisty szukają kogoś, kto nie odróżnia kompozycji od kadrowania, a o balansie bieli nie słyszał.

Co dostanie zwycięzca

Wybrany „beznadziejny fotograf” poleci do Islandii w czerwcu 2026 roku na mniej więcej dziesięć dni. Icelandair pokryje koszty przelotu, pobytu w hotel i wydatków na miejscu. Do tego dochodzi 50 tysięcy dolarów (ok. 43 tysiące euro) za zdjęcia, nagrania i udział w kampanii. Fotografie mogą trafić do globalnej reklamy linii.
Przeczytaj także: Płacą nawet 100 tys. euro za przeprowadzkę. Te kraje szukają nowych mieszkańców

Jak się zgłosić i kto ma szansę

Zgłoszenia można składać do 30 kwietnia 2026 roku na stronie reallybadphotographer.com. Wystarczy odpowiedzieć na sześć pytań, a kto chce zwiększyć swoje szanse — niech nagra minutowe wideo o swoich fotograficznych porażkach.

Kilka wymogów formalnych: kandydat musi mieć skończone 21 lat, ważny paszport, czystą kartotekę i kondycję pozwalającą na górskie wędrówki. Musi też móc podróżować do Islandii, Wielkiej Brytanii i USA.
Rok temu Icelandair postawiło na żartobliwą teorię spiskową — dwoje podróżników przekonywało, że Islandia w ogóle nie istnieje. Tegoroczna kampania idzie o krok dalej: nie musisz wierzyć, że Islandia jest piękna — wystarczy, że nie umiesz robić zdjęć.