
W Europie wykryto dwa duże ogniska salmonelli. W kilku krajach zachorowały setki osób, a zakażenia doprowadziły także do śmierci. Wstępne wyniki dochodzeń wskazują na jajka oraz mięso z kurczaka. Służby ustaliły już, gdzie sprzedawano część podejrzanych produktów i w jaki sposób mogło dochodzić do zakażeń.

Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA) prowadzi dochodzenie w sprawie ogniska Salmonella Enteritidis. W Wielkiej Brytanii potwierdzono już co najmniej 207 zakażeń. Aż 199 przypadków odnotowano w Anglii, sześć w Szkocji, jeden w Walii i jeden w Irlandii Północnej.
Najwięcej zachorowań wykryto w Londynie – 47. Kolejne 38 przypadków pochodzi z Yorkshire and Humber.
Spośród pacjentów, dla których dostępne były szczegółowe informacje, 38 proc. wymagało hospitalizacji z powodu objawów salmonellozy. U dwóch osób bakterie przedostały się do krwi.
UKHSA potwierdziła również jeden zgon związany z obecnym ogniskiem.
Brytyjskie służby próbują teraz ustalić, skąd pochodzi skażona żywność. Dotychczasowe wywiady z chorymi dały wyraźny trop.
Spośród 114 osób, z którymi przeprowadzono szczegółowe rozmowy, 95 jadło poza domem w tygodniu poprzedzającym wystąpienie objawów. Śledczy znaleźli pięć lokali gastronomicznych, w których spożyły posiłki dwie osoby, u których wykryto zakażenie – informuje Express.
W części przypadków wspólnym elementem były potrawy przygotowywane z jajek.
Podejrzenie padło na importowane jajka. Teraz sprawdzają też kurczaki
UKHSA informuje, że prawdopodobnie epidemia ma związek z jajkami skażonymi salmonellą. Dochodzenie wykazało, że lokale, w których jedli niektórzy zakażeni, korzystały z jaj pochodzących z różnych źródeł, głównie z importu.
Pojawił się jednak drugi trop. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) poinformowało, że dochodzenie prowadzone w Holandii wskazało również na mięso z kurczaka. Ustalenia te opierają się jednak na niewielkiej liczbie rozmów z pacjentami, dlatego na razie nie można przesądzić, że właśnie ono było źródłem zakażeń.
Ognisko obejmuje oprócz Wielkiej Brytanii także Austrię, Belgię, Danię, Francję, Niemcy i Holandię. Najwięcej zachorowań odnotowują Wielka Brytania i Holandia.
Bardzo duże ognisko epidemii wykryto w Belgii, gdzie zakażenie salmonelli potwierdzono u co najmniej 306 osób. Badania powiązały zachorowania z jajami pochodzącymi z dużej fermy drobiu we Flandrii. Produkty trafiły do sprzedaży w kilku europejskich krajach, a służby rozpoczęły ich wycofywanie.
Drugie ognisko objęło Wielką Brytanię, Holandię, Austrię, Belgię, Danię, Francję i Niemcy. W tym przypadku potwierdzono łącznie około 350 zakażeń. Brytyjskie dochodzenie wskazuje przede wszystkim na importowane jajka wykorzystywane w restauracjach, kawiarniach i innych lokalach gastronomicznych.
Przeczytaj także: Jajka z supermarketu wolne od salmonelli. Poznasz je po znaku na skorupce
Holenderskie służby sprawdzają również możliwy związek zachorowań z mięsem z kurczaka. ECDC zaznacza, że dochodzenie nadal trwa, dlatego nie ustalono jeszcze ostatecznie źródła wszystkich zakażeń.
Europejscy eksperci ostrzegają, że liczba zakażeń może nadal rosnąć, dopóki służby nie ustalą źródła skażenia i nie wprowadzą skutecznych środków zapobiegawczych.
Przeczytaj także: Pilne wycofanie karmy dla psów. Istnieje podejrzenie, że może wywołać choroby oczu i utratę wzroku
Jakie są objawy salmonelli?
Salmonella przenosi się przede wszystkim przez skażoną żywność. Bakterie mogą występować m.in. w jajach, drobiu, mięsie, niepasteryzowanym mleku i jego przetworach oraz świeżych produktach spożywczych.
Typowe objawy zakażenia to biegunka, skurcze i bóle brzucha, wymioty oraz gorączka.
U większości ludzi choroba ustępuje samoistnie. Znacznie większe ryzyko poważnych powikłań dotyczy małych dzieci, osób starszych oraz ludzi z osłabionym układem odpornościowym. W najcięższych przypadkach zakażenie może prowadzić do sepsy i niewydolności wielu narządów.
