Przejdź do treści

Cud po trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Po kilku dniach od tragedii spod gruzów wydobyto dwóch chłopców

28/06/2026 19:52 - AKTUALIZACJA 28/06/2026 20:28

Po ponad trzech dobach od tragicznego trzęsienia ziemi w Wenezueli ratownicy dokonali czegoś, co wielu uznawało już za niemożliwe. Spod gruzów zawalonych budynków wydobyto żywych dwóch 11-letnich chłopców. Ich ocalenie daje nadzieję tysiącom rodzin, które wciąż czekają na wiadomości o swoich bliskich. Tymczasem bilans katastrofy jest coraz tragiczniejszy – liczba ofiar przekroczyła już 1400, a dziesiątki tysięcy osób nadal uznaje się za zaginione.

Pierwszego z chłopców, Moisesa, udało się uratować w sobotę po sześciogodzinnej, niezwykle precyzyjnej akcji ratunkowej. Jak poinformowała Kolumbijska Narodowa Jednostka Zarządzania Ryzykiem Katastrof (UNGRD), dziecko znajdowało się pod około trzema metrami gruzu.

Nagranie z akcji obiegło media społecznościowe. Widać na nim moment, gdy ratownicy wyciągają chłopca z zawalonego budynku. Jego oczy zostały osłonięte przed ostrym światłem słonecznym, a zgromadzeni na miejscu ratownicy nagrodzili akcję gromkimi brawami.
Według agencji Reuters jeden z ratowników przekazał przez krótkofalówkę, że chłopiec został odnaleziony w pobliżu swojej matki i siostry, które niestety nie przeżyły kataklizmu.
Przeczytaj także:

Kilka godzin później uratowano drugiego chłopca

Jeszcze tego samego dnia wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodríguez poinformowała o kolejnym niezwykłym ocaleniu.
W mediach społecznościowych opublikowała nagranie przedstawiające akcję ratunkową drugiego 11-letniego chłopca, wydobytego spod ruin w miejscowości Caraballeda, położonej w nadmorskim stanie La Guaira, regionie, który najbardziej ucierpiał podczas kataklizmu.

Ponad 1400 ofiar i tysiące zaginionych

Od środowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, które nastąpiły w odstępie zaledwie 39 sekund, ratownicy nieprzerwanie prowadzą poszukiwania.
Jak informuje BBC już co najmniej 1430 ofiar śmiertelnych, a dziesiątki tysięcy osób nadal uznawanych jest za zaginione.

Mimo że od pierwszego wstrząsu minęło już ponad 85 godzin, służby podkreślają, że nadal istnieje szansa na odnalezienie kolejnych ocalałych, zwłaszcza jeśli pod gruzami mają dostęp do wody lub żywności.
Przeczytaj także: 23-letniej influencerce z Wielkiej Brytanii grozi kara śmierci. Została zatrzymana w Dubaju

Rodziny rozkopują gruzowiska gołymi rękami

Setki budynków legły w gruzach, a wiele osób nadal pozostaje uwięzionych pod zawalonymi konstrukcjami.
W wielu miejscach zdesperowani mieszkańcy próbują samodzielnie odgruzowywać budynki. Niektórzy mówią, że słyszą głosy dochodzące spod ruin, jednak bez ciężkiego sprzętu nie są w stanie dotrzeć do uwięzionych.

Akcję ratunkową utrudniają również liczne wstrząsy wtórne, które nie tylko zagrażają ratownikom, ale także wywołują panikę wśród mieszkańców.
Każdy najmniejszy hałas sprawia, że człowiek odruchowo myśli o kolejnym trzęsieniu ziemi. To naprawdę przerażające – powiedział w rozmowie z BBC Mundo kierowca autobusu Jesús Andueza.

Na miejscu pracują ratownicy z całego świata

Do Wenezueli dotarły już międzynarodowe zespoły ratownicze z Meksyku, Hiszpanii, Kataru, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Jak poinformował szef ONZ ds. pomocy humanitarnej Tom Fletcher, obecnie w akcję zaangażowanych jest 39 międzynarodowych zespołów poszukiwawczo-ratowniczych, liczących od 50 do 100 ratowników każdy.