Przejdź do treści

Bunt kierowców przed kwietniową podwyżką. Nowy podatek drogowy rozpala emocje w Wielkiej Brytanii

12/02/2026 13:07 - AKTUALIZACJA 27/02/2026 16:47
podwyżka podatku drogowego Vehicle Excise Duty Foto: wnętrze samochodu

Już od 1 kwietnia brytyjskich kierowców czeka kolejna podwyżka podatku drogowego Vehicle Excise Duty (VED). Zmiany, wprowadzane w ramach nowej polityki rządu Partii Pracy, wywołały falę oburzenia wśród zmotoryzowanych. W sieci nie brakuje głosów sprzeciwu, a niektórzy zapowiadają wręcz, że „odmówią płacenia”.

podwyżka podatku drogowego Vehicle Excise Duty Foto: załamany kierowca trzyma twarz w dłoniach

Wyższe stawki już za kilka tygodni

Podatek VED rośnie wraz z inflacją, jednak tegoroczne zmiany szczególnie dotkną właścicieli aut spalinowych. Standardowa stawka dla samochodów zarejestrowanych po 2017 roku wzrośnie do 200 funtów rocznie. Jeszcze więcej zapłacą nabywcy nowych pojazdów – w skrajnych przypadkach nawet 5 690 funtów w pierwszym roku użytkowania.

Kierowcy aut zarejestrowanych w latach 2001–2017 nadal będą rozliczani według emisji CO₂. Najbardziej emisyjne benzyniaki i diesle zostaną objęte opłatą sięgającą nawet 790 funtów rocznie. To właśnie ta kwota stała się symbolem tegorocznych podwyżek i powodem największych emocji.
Przeczytaj też: Cios w właścicieli aut benzynowych i diesli – pełna lista 59 modeli z gigantyczną opłatą

„Drogi w ruinie, a podatki rosną”

Wielu kierowców podkreśla, że nie zgadza się na kolejne obciążenia finansowe, zwłaszcza w sytuacji, gdy stan dróg w Wielkiej Brytanii – ich zdaniem – dramatycznie się pogarsza. W komentarzach dominują zarzuty o dziury w jezdniach i brak realnych inwestycji. „Nie zapłacę, dopóki rząd nie zacznie naprawiać dróg. To wstyd” – piszą internauci. Często powtarza się też argument, że wpływy z podatku drogowego nie są formalnie przeznaczone na infrastrukturę, co tylko pogłębia frustrację kierowców.
Przeczytaj też: Podatek samochodowy nawet ponad 5 tysięcy funtów. Kierowcy w szoku po zapowiedzi zmian od 1 kwietnia

Elektryki też pod ostrzałem

Nowe zasady ponownie rozbudziły spór wokół samochodów elektrycznych. Choć standardowa stawka VED dla aut elektrycznych jest taka sama jak dla spalinowych, ich opłata w pierwszym roku nadal pozostaje znacznie niższa. Dla wielu kierowców to niesprawiedliwe. „Każdy korzysta z dróg, więc każdy powinien płacić” – to jeden z najczęściej powtarzanych postulatów. Pojawiają się też głosy, że rząd próbuje „wypchnąć” kierowców do aut elektrycznych, podnosząc koszty użytkowania tradycyjnych pojazdów.
Przeczytaj też: Nowy podatek za każdy przejechany kilometr. Kierowcy zapłacą nawet 300 funtów rocznie

Podwyżka podatku drogowego Vehicle Excise Duty

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że stawki VED rosną zgodnie z wyższym wskaźnikiem RPI, podczas gdy emerytury i świadczenia społeczne są indeksowane niższym CPI – pisze express.co.uk. Zdaniem krytyków to kolejny dowód na to, że kierowcy stali się dla państwa „łatwym źródłem pieniędzy”. Jedno jest pewne: kwietniowa podwyżka podatku drogowego nie przejdzie bez echa, a napięcie między rządem a zmotoryzowanymi będzie tylko narastać