
Jeszcze niedawno przedstawiano ją jako projekt, który ma odmienić sposób podróżowania i przyspieszyć zieloną transformację w lotnictwie. Zapowiedzi brzmiały ambitnie, a pomysł przyciągał uwagę nie tylko w Wielkiej Brytanii, bo dotyczył problemu ważnego dla całej Europy: jak ograniczyć emisje w transporcie lotniczym. Teraz jednak temat nabrał zupełnie innego znaczenia. Brytyjska linia lotnicza ogłosiła upadłość, a wszystkie zaplanowane loty zostały odwołane.

Ekologiczne latanie w planach
Chodzi o EcoJet Airlines, firmę z siedzibą w Edynburgu, założoną w 2023 roku przez przedsiębiorcę Dale’a Vince’a, kojarzonego z branżą zielonej energii, oraz pilota Brenta Smitha. Spółka zapowiadała, że postawi na samoloty z napędem wodorowo-elektrycznym. W praktyce miało to oznaczać dostosowanie tradycyjnych maszyn do nowej technologii, która mogłaby ograniczyć emisję CO₂ w lotnictwie. Pierwsze połączenia planowano uruchomić już w 2024 roku, zaczynając od lotów krajowych na terenie Wielkiej Brytanii. Wśród zapowiadanych tras wymieniano m.in. połączenie Edynburg–Southampton, a w kolejnych etapach także rozwój siatki w kierunku innych państw Europy. W dłuższej perspektywie rozważano nawet loty długodystansowe.
Przeczytaj też: Czy Wizz Air naprawdę stoi na skraju upadku? Ostra wymiana ciosów w branży lotniczej
Brytyjska linia lotnicza ogłasza upadłość
Tych planów nie udało się jednak zrealizować. Jak podają brytyjskie media, z dokumentów wynika, że spółka została postawiona w stan upadłości, a postępowanie prowadzą specjaliści z firmy restrukturyzacyjnej Opus. O takiej decyzji przesądził sam zarząd.
W przekazach podkreślono, że EcoJet funkcjonował jako start-up i nie posiadał znaczących aktywów. Jednocześnie udziałowcy zadeklarowali pokrycie kosztów postępowania, aby pracownicy mogli otrzymać należne im świadczenia.
Technologia okazała się większym wyzwaniem
Założyciele projektu nie ukrywają, że jednym z kluczowych problemów było tempo rozwoju technologii, a także kwestie regulacyjne. Według Dale’a Vince’a elektryfikacja lotnictwa pozostaje jednym z najtrudniejszych elementów transformacji transportu w stronę rozwiązań bardziej przyjaznych środowisku.
Choć projekt EcoJet został wstrzymany, twórcy przekonują, że prace nad ekologicznymi rozwiązaniami w transporcie mają być kontynuowane. Jednocześnie upadłość spółki pokazuje, jak duże ryzyko wiąże się z próbą wdrażania przełomowych technologii w branży, w której liczą się zarówno koszty, jak i rygorystyczne wymogi prawne.
