Przejdź do treści

Tragedia w Londynie. Nie żyje kierowca autobusu brutalnie zaatakowany podczas kursu

22/05/2026 13:16 - AKTUALIZACJA 22/05/2026 13:16
zmiany w podatkach i finansach osobistych w Wielkiej Brytanii w 2026 Foto: ulica w Londynie

Brytyjczycy wstrząśnięci śmiercią kierowcy autobusu w Londynie – Wielka Brytania żyje tragedią, która rozegrała się na jednym z najbardziej ruchliwych mostów Londynu. 64-letni kierowca autobusu, zaatakowany podczas kursu na Battersea Bridge, zmarł w szpitalu po dwóch dniach walki o życie. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców stolicy i pracowników transportu publicznego. Brytyjskie media piszą o „szokującym ataku”, a policja wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa.

Brytyjczycy wstrząśnięci śmiercią kierowcy autobusu w Londynie

Ofiarą tragedii jest Sergei Krajev, wieloletni kierowca londyńskich autobusów. Jak informuje dziennik „The Guardian”, mężczyzna został brutalnie zaatakowany, gdy jego autobus stał na przystanku na moście Battersea Bridge. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe oraz śmigłowiec London’s Air Ambulance. Ciężko ranny kierowca został przetransportowany do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy zmarł następnego dnia.

Do ataku doszło w nocy z 18 na 19 maja 2026 roku na Battersea Bridge w Londynie. 32-letni Gary Jones, brutalnie zaatakował 64-letni kierowcę po sprzeczce. Stan rannego od samego początku był krytyczny. Napastnik został aresztowany na miejscu zdarzenia i początkowo usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po śmierci kierowcy wszczęto jednak formalne śledztwo w sprawie zabójstwa. Jak podaje „The Times”, podejrzany pozostaje w areszcie i ma stanąć przed sądem koronny w Kingston w czerwcu.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: Zabójstwo 18-letniego polsko-brytyjskiego studenta. „Sprawca wbił mu nóż w pierś”

„Był wspaniałym mężem, ojcem i dziadkiem”

Rodzina Sergeia Krajeva opublikowała poruszające oświadczenie. Bliscy opisali go jako człowieka spokojnego, życzliwego i niezwykle sumiennego.
„Był troskliwym i odpowiedzialnym człowiekiem, który dbał o innych” – przekazała rodzina cytowana przez brytyjskie media. Podkreślono również, że jako kierowca autobusu był punktualny, pomocny i ceniony przez współpracowników.

Brytyjskie media zwracają uwagę, że tragedia szczególnie poruszyła pracowników londyńskiego transportu publicznego. Wielu kierowców autobusów przyznało, że po ataku czuje strach i niepokój, zwłaszcza podczas nocnych zmian.

Atak na jednym z najbardziej ruchliwych mostów Londynu

Policja apeluje teraz do świadków o przekazywanie nagrań z telefonów komórkowych i kamer samochodowych. Śledczy podkreślają, że do tragedii doszło w miejscu codziennie uczęszczanym przez tysiące osób.
Detektyw Sarah Lee z londyńskiej policji powiedziała, że funkcjonariusze współpracują z Transport for London i robią wszystko, aby wyjaśnić okoliczności tragedii oraz uspokoić mieszkańców i pracowników komunikacji miejskiej.