Przejdź do treści

„Bakteria zjadająca ciało” znów zabija. To już czwarta ofiara w tym roku

17/09/2026 16:07 - AKTUALIZACJA 17/09/2026 16:07
Czwarta ofiara śmiertelnej infekcji Foto: oddział szpitalny, powiększenie bakterii w kółku

Czwarta ofiara śmiertelnej infekcji. Na Florydzie odnotowano kolejną śmierć związaną z zakażeniem bakterią, która w ciężkich przypadkach może prowadzić do błyskawicznego uszkodzenia tkanek i zagrażać życiu. Vibrio vulnificus, nazywana potocznie „bakterią zjadającą ciało”, doprowadziła w tym roku do śmierci już czterech osób. Eksperci przypominają, że ryzyko zakażenia wiąże się między innymi ze spożywaniem surowych ostryg oraz kontaktem ran z wodą morską.

Czwarta ofiara śmiertelnej infekcji Foto:  bakterie na szkiełku

Czwarta ofiara śmiertelnej infekcji

Jak wynika z danych Departamentu Zdrowia Florydy, najnowszą ofiarą był mieszkaniec hrabstwa Broward w wieku od 75 do 79 lat. Informacje zaktualizowano 10 września 2026 roku. W całym stanie od początku roku potwierdzono 21 przypadków zakażenia Vibrio vulnificus, z czego cztery zakończyły się śmiercią. Wcześniejsze zgony odnotowano w hrabstwach Bay, Palm Beach oraz Marion. Na razie nie ustalono, w jaki sposób najnowsza ofiara zaraziła się bakterią. Wiadomo jednak, że najczęstszą drogą zakażenia jest spożycie surowych lub niedogotowanych owoców morza, szczególnie ostryg.
Przeczytaj też: Zmarła w wieku 46 lat. Rodzina twierdzi, że śmiertelną chorobę „przyniosła” ze szkoły

Surowe ostrygi mogą stanowić zagrożenie

Bakteria Vibrio vulnificus występuje naturalnie w ciepłych wodach przybrzeżnych i wodach słonawych. Ostrygi są szczególnie narażone na jej obecność, ponieważ filtrują duże ilości wody morskiej, przez co bakterie mogą gromadzić się w ich wnętrzu. Niebezpieczeństwo polega na tym, że skażona ostryga może wyglądać, pachnieć i smakować zupełnie normalnie. Konsument nie jest więc w stanie rozpoznać jej na podstawie wyglądu czy zapachu.

Dokładne ugotowanie ostryg pozwala zabić bakterie. Osoby znajdujące się w grupie podwyższonego ryzyka powinny natomiast unikać spożywania surowych i niedogotowanych skorupiaków.

Zakażenie może postępować bardzo szybko

Do zakażenia może dojść również przez kontakt otwartej rany ze skażoną wodą. Szczególnie narażeni są pływacy, żeglarze oraz osoby pracujące w pobliżu morza. Bakteria może przedostać się do organizmu przez skaleczenia, zadrapania, a także świeże tatuaże lub miejsca po przekłuciach. Objawy zależą od drogi zakażenia. Po spożyciu skażonych owoców morza mogą pojawić się biegunka, bóle brzucha, nudności, wymioty i gorączka. Infekcja rany może powodować obrzęk, gorączkę i wydzielinę.

W ciężkich przypadkach bakteria może doprowadzić do zakażenia krwi, spadku ciśnienia oraz powstawania zmian skórnych – pisze The Independent. Choroba może rozwijać się bardzo szybko, dlatego wczesna pomoc medyczna i zastosowanie antybiotyków mają kluczowe znaczenie.