
Wyobraź sobie pociąg tak długi, że jego koniec znika za horyzontem. Taki właśnie gigant przejechał swoją historyczną trasę w 2001 roku, zapisując się w historii transportu jako najdłuższy i najcięższy pociąg świata. Miał ponad 7 kilometrów długości, ważył niemal 100 tysięcy ton i składał się z 682 wagonów. Choć odbył tylko jeden przejazd, do dziś pozostaje symbolem inżynieryjnego rozmachu.

Najdłuższy pociąg świata
Pociąg nazwany BHP Iron Ore Train został stworzony w Australii do przewozu ogromnych ilości rudy żelaza z kopalń położonych w odludnych regionach interioru do portów przeładunkowych na wybrzeżu. Jego rozmiary robiły ogromne wrażenie. Cały skład miał dokładnie 7,353 kilometra długości — to mniej więcej tyle, co 70 boisk piłkarskich ustawionych jedno za drugim. Do wprawienia go w ruch potrzebnych było aż osiem potężnych lokomotyw diesel-elektrycznych. Ładunek także był gigantyczny. Pociąg przewoził około 82 tysięcy ton rudy żelaza, a całkowita masa składu sięgała niemal 100 tysięcy ton.
Przeczytaj też: Z Oslo do Berlina bez przesiadek. Powstanie spektakularna trasa przez Skandynawię i Niemcy
Jedna lokomotywa nie miałaby szans
Przy tak ogromnym składzie klasyczne rozwiązania nie wystarczały. Jedna lokomotywa na czele pociągu nie byłaby w stanie poradzić sobie z ciągnięciem setek wagonów. Dlatego inżynierowie zastosowali system tzw. distributed power, czyli rozproszonego napędu. Osiem lokomotyw rozmieszczono w różnych częściach składu, mniej więcej co kilometr. Wszystkie były jednak sterowane przez jednego maszynistę znajdującego się na samym początku pociągu. To rozwiązanie pozwalało uniknąć ogromnych przeciążeń, problemów z hamowaniem i ryzyka rozłączenia wagonów podczas jazdy po zakrętach czy wzniesieniach.
Historyczna podróż trwała 10 godzin
Rekordowy przejazd odbył się 21 czerwca 2001 roku. Pociąg pokonał trasę liczącą 275 kilometrów, jednak podróż nie przebiegła całkowicie bezproblemowo. W pewnym momencie doszło do awarii jednego z haków łączących wagony, co zmusiło obsługę do niemal pięciogodzinnego postoju. Po naprawie do składu dołączono dodatkowe lokomotywy, które pomogły gigantowi pokonać ostatnie odcinki trasy. Cała podróż trwała około 10 godzin.
Rekord, którego nikt nie pobił
Co ciekawe, rekordowy pociąg odbył tylko jeden kurs. Nie został stworzony do regularnych przewozów, lecz jako gigantyczny test nowych systemów sterowania i technologii transportowych. Eksperyment okazał się jednak ogromnym sukcesem. Firma zdobyła cenne dane dotyczące bezpieczeństwa, trakcji i kontroli tak wielkich składów – pisze geopop.it. Do dziś żaden inny pociąg na świecie nie pobił jego rekordu długości i masy. Gigantyczny skład pozostaje jednym z najbardziej imponujących osiągnięć współczesnej inżynierii kolejowej.
