
Wybuch epidemii na kolejnym wycieczkowcu – Francuskie służby sanitarne objęły kwarantanną niemal 2000 osób znajdujących się na pokładzie popularnego wycieczkowca po tym, jak doszło tam do podejrzenia wybuchu ogniska bardzo zakaźnego wirusa. Na statku zmarł także jeden z pasażerów a dziesiątki osób zaczęły zgłaszać niepokojące objawy. Rejs został nagle przerwany, a wszystkie wycieczki lądowe odwołano. Zmarły pasażer to obywatel Wielkiej Brytanii – informują brytyjskie media.

Wybuch epidemii na kolejnym wycieczkowcu
Do sytuacji doszło na pokładzie statku „Ambition” należącego do Ambassador Cruise Line. Jednostka z około 1700 pasażerami i członkami załogi zacumowała w Bordeaux na południowym zachodzie Francji, gdzie na pokład weszły służby medyczne i sanitarne.
Jak informuje metro.co.uk. co najmniej 49 osób zaczęło wykazywać objawy charakterystyczne dla norowirusa, który powoduje silne wymioty i biegunkę oraz bardzo łatwo rozprzestrzenia się w zamkniętych przestrzeniach.
Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi otrzymali polecenie pozostania na statku do czasu zakończenia kontroli sanitarnych i uzyskania zgody francuskich władz. Odwołano również wszystkie zejścia na ląd. 1700 osób objętych jest kwarantanną.
Na pokładzie wdrożono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, obejmujące m.in. intensywną dezynfekcję, dodatkowe procedury higieniczne oraz ograniczenia w części restauracji na pokładzie.
Przeczytaj też: Tragedia u wybrzeży Brighton. Śmierć trzech młodych kobiet wstrząsnęła mieszkańcami
Nie żyje brytyjski pasażer
Armator potwierdził również śmierć 92-letniego pasażera z Wielkiej Brytanii. Mężczyzna zmarł jeszcze przed dopłynięciem statku do Brestu.
Linie Ambassador Cruise Line przekazały, że pasażer nie zgłaszał wcześniej objawów infekcji żołądkowo-jelitowej. Przyczyna śmierci ma zostać ustalona przez koronera. Przeczytaj także: Wracają maseczki, dystans 2 metrów i zakaz korzystania z transportu publicznego. Nowe zasady po alarmie związanym z hantawirusem
Statek płynął z Wielkiej Brytanii
Wycieczkowiec rozpoczął rejs na Szetlandach, następnie zatrzymał się w Belfaście i Liverpoolu, po czym skierował się do Francji – informuje metro.co.uk. W planach był dalszy rejs do Hiszpanii, jednak sytuacja epidemiologiczna wymusiła zatrzymanie podróży.
Brytyjskie media podkreślają, że przypadek nie ma związku z wcześniejsym ogniskiem hantawirusa na statku MV Hondius, który w ostatnich dniach wywołał międzynarodowy alarm sanitarny.
Przeczytaj także: Hantawirus: 10 osób z odległych wysp przewieziono do Wielkiej Brytanii na kwarantannę
Norowirus jest jedną z najczęstszych przyczyn zatruć pokarmowych na wycieczkowcach. Wirus bardzo szybko rozprzestrzenia się wśród pasażerów poprzez kontakt z zakażonymi powierzchniami lub osobami chorymi.
