
Bezpośredni lot z Polski do San Francisco. Polskie Linie Lotnicze LOT uruchomiły długo wyczekiwane bezpośrednie połączenie między Warszawą a San Francisco. Pierwszy Boeing 787 Dreamliner narodowego przewoźnika wylądował na lotnisku SFO, otwierając nowy rozdział w relacjach Polski z Zachodnim Wybrzeżem Stanów Zjednoczonych. Dla pasażerów oznacza to przede wszystkim jedno — koniec męczących przesiadek w europejskich hubach i szybszą podróż do centrum światowej technologii.

Bezpośredni lot z Polski do San Francisco
Nowa trasa jest drugim połączeniem LOT-u z Warszawy na zachodnie wybrzeże USA, obok obsługiwanego już Los Angeles. Rejsy do San Francisco realizowane są cztery razy w tygodniu, a podróż trwa około 11,5 godziny. To ważny krok zarówno dla turystów, jak i środowisk biznesowych związanych z branżą nowych technologii. San Francisco od lat pozostaje symbolem innowacji, startupów i globalnych gigantów technologicznych. Dla polskich przedsiębiorców oraz specjalistów IT bezpośrednie połączenie może oznaczać znacznie łatwiejszy dostęp do amerykańskiego rynku oraz szybsze kontakty biznesowe.
Przeczytaj też: Tragedia na pasie startowym. Samolot śmiertelnie potrącił intruza na lotnisku w Denver
„Nie chcemy już przesiadać się we Frankfurcie”
Podczas inauguracji połączenia nie brakowało entuzjazmu ze strony amerykańskich władz lokalnych. Szczególne zainteresowanie nową trasą wykazuje liczna Polonia mieszkająca w Kalifornii.
Przedstawiciele San Francisco podkreślali, że bezpośrednie loty z Europy Środkowo-Wschodniej są dziś coraz bardziej potrzebne. Dotychczas wielu pasażerów musiało korzystać z przesiadek w dużych europejskich portach lotniczych, co wydłużało podróż i zwiększało ryzyko opóźnień. Nowe połączenie ma być wygodniejszą alternatywą dla osób podróżujących zarówno prywatnie, jak i służbowo.
LOT stawia na rozwój w USA
San Francisco zostało szóstym amerykańskim kierunkiem w regularnej siatce połączeń LOT-u. Polski przewoźnik lata już między innymi do Nowego Jorku, Chicago, Miami oraz Los Angeles. Linie podkreślają, że rozwój połączeń transatlantyckich jest jednym z najważniejszych elementów ich strategii. Władze spółki zaznaczają, że nowe trasy mają znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale również dyplomatyczne i społeczne. Bezpośrednie loty wzmacniają kontakty biznesowe, turystykę, współpracę naukową oraz relacje między polskimi i amerykańskimi środowiskami akademickimi.
To dopiero początek
Choć połączenie do San Francisco planowano już kilka lat temu, jego start opóźniła pandemia COVID-19 i kryzys w światowym lotnictwie. Teraz LOT wraca jednak do ambitnych planów rozwoju siatki połączeń w Ameryce Północnej – pisze portal money.pl.
Minister infrastruktury potwierdził, że kolejnym kierunkiem ma być Waszyngton. Wśród analizowanych tras znajdują się również Boston, Houston, Dallas, a nawet Phoenix, o które zabiegają lokalne środowiska biznesowe i Polonia. Wszystko wskazuje więc na to, że polski przewoźnik chce coraz mocniej zaznaczyć swoją obecność na amerykańskim rynku, a lot do San Francisco może okazać się początkiem znacznie większej ekspansji.
