
Wielka Brytania alarmuje w sprawie kurczaków z Polski. „To problem zdrowia publicznego” – Na Wyspach narastają obawy wokół importu drobiu z Polski. Brytyjskie media i organizacje branżowe alarmują, że na brytyjski rynek może trafiać mięso pochodzące z ferm działających bez wymaganych zezwoleń środowiskowych i poza pełnym systemem kontroli. Sprawa wywołała duże poruszenie, ponieważ Polska należy do największych dostawców drobiu do UK.

O problemie napisał branżowy portal Poultry World, powołując się na ustalenia prestiżowego brytyjskiego biura śledczego The Bureau of Investigative Journalism (TBIJ). Według śledztwa niemal połowa z około dwóch tysięcy największych ferm drobiu w Polsce może działać bez wymaganych pozwoleń związanych z ochroną środowiska i kontrolą zanieczyszczeń.
Brytyjska branża drobiarska domaga się wyjaśnień
Jak podają brytyjskie media sprawa wywołała reakcję Brytyjskiej Rady Drobiarskiej (British Poultry Council), która zażądała gwarancji, że mięso pochodzące z ferm działających bez zezwoleń nie trafia do Wielkiej Brytanii.
Szef organizacji Richard Griffiths podkreślił, że brytyjski rynek nie powinien być osłabiany przez import produktów wytwarzanych w warunkach, które nie byłyby dopuszczone w Wielkiej Brytanii. Dodał również, że stawką jest zaufanie konsumentów do bezpieczeństwa mięsa drobiowego.
Kontrole w Polsce po śledztwie brytyjskich dziennikarzy
Po publikacjach brytyjskich mediów polski Główny Inspektorat Ochrony Środowiska polecił regionalnym inspektoratom sprawdzenie ferm wymagających specjalnych zezwoleń. Informację tę potwierdziło również TBIJ w materiale opublikowanym pod koniec kwietnia.
Wstępne wyniki kontroli mają być niepokojące – pisze portal poultryworld.net. W województwie mazowieckim – jednym z najważniejszych regionów produkcji drobiu – około 80 proc. ferm działających bez zezwoleń miało być na tyle dużych, że zgodnie z przepisami powinny je posiadać.
W tle obawy o salmonellę i antybiotyki
To nie pierwszy raz, gdy temat polskiego drobiu trafia na czołówki brytyjskich mediów. Już wcześniej brytyjskie służby żywnościowe zwracały uwagę na problemy związane z salmonellą w mięsie importowanym z Polski.
Wcześniejsze śledztwa TBIJ, publikowane m.in. we współpracy z ITV News i „The Guardian”, dotyczyły również stosowania antybiotyków na fermach produkujących drób trafiający do brytyjskich supermarketów.
Eksperci ds. zdrowia publicznego podkreślają jednak, że problem nie polega na tym, że mięso jest automatycznie skażone, ale na tym, że fermy funkcjonujące poza systemem zezwoleń i kontroli mogą przez lata unikać wykrycia problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska, chorobami czy nadmiernym stosowaniem środków przeciwbakteryjnych.
Przeczytaj także: Duża brytyjska sieć handlowa na skraju upadłości. 300 sklepów może zostać zamkniętych
Komisja Europejska nie wyklucza działań wobec Polski
Sprawą zainteresowała się także Komisja Europejska. Bruksela przypomniała, że państwa członkowskie mają obowiązek przestrzegania i egzekwowania unijnych przepisów dotyczących ochrony środowiska i bezpieczeństwa żywności. Komisja nie wykluczyła wszczęcia postępowania wobec Polski, jeśli potwierdzi się, że przepisy nie były właściwie egzekwowane – informuje poultryworld.net.
Polska pozostaje jednym z największych eksporterów mięsa drobiowego do Wielkiej Brytanii, dlatego sprawa budzi ogromne zainteresowanie zarówno konsumentów, jak i całej branży spożywczej w UK.
