Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia? Ekspert ostrzega: kraj jest nieprzygotowany na kryzys

Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia? Ekspert ostrzega: kraj jest nieprzygotowany na kryzys

10/03/2026 09:44 - AKTUALIZACJA 10/03/2026 09:44
Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia Foto: konserwy i przetwory

Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia? Wielka Brytania powinna pilnie zacząć gromadzić zapasy żywności – ostrzega jeden z czołowych ekspertów ds. polityki żywnościowej. Według prof. Tima Langa z City St George’s, University of London kraj jest wyjątkowo podatny na kryzysy spowodowane zmianami klimatu, konfliktami zbrojnymi lub zakłóceniami w dostawach. W skrajnym scenariuszu mogłoby to doprowadzić nawet do poważnych niedoborów żywności.

Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia Foto: zgrzewki wody

Wielka Brytania produkuje za mało żywności

Z najnowszych danych wynika, że Wielka Brytania produkuje zaledwie około 54 proc. żywności potrzebnej do wyżywienia własnej populacji. Oznacza to ogromną zależność od importu. Dla porównania wiele rozwiniętych państw – takich jak Stany Zjednoczone, Francja czy Australia – jest praktycznie samowystarczalnych pod względem produkcji żywności. Nawet gęsto zaludniona Holandia osiąga poziom około 80 proc., a Hiszpania 75 proc. Zdaniem prof. Langa brytyjski system żywnościowy opiera się na założeniu, że zawsze znajdą się inne kraje, które dostarczą brakujące produkty. Problem w tym, że w obliczu globalnych kryzysów takie założenie może okazać się bardzo ryzykowne.

System „na styk” zamiast bezpieczeństwa

Ekspert podkreśla, że brytyjski model dystrybucji żywności jest wyjątkowo scentralizowany. W całym kraju działa ponad 12 tysięcy supermarketów, ale są one zaopatrywane jedynie przez 131 centrów dystrybucyjnych. Co więcej, dziewięciu największych detalistów odpowiada za aż 94,5 proc. sprzedaży żywności w sklepach. W praktyce oznacza to, że nawet niewielkie zakłócenie – np. cyberatak, awaria systemu logistycznego czy atak dronów – mogłoby poważnie sparaliżować dostawy żywności do sklepów. „To system zaprojektowany z myślą o maksymalnej efektywności, ale dziś ta efektywność oznacza ogromną podatność na kryzysy” – ostrzega Lang.

Inne kraje tworzą zapasy

Wiele państw przygotowuje się na sytuacje kryzysowe, tworząc strategiczne zapasy żywności. Szwajcaria posiada rezerwy pozwalające wyżywić całą populację przez trzy miesiące, a obecnie planuje zwiększyć zapasy nawet do roku. Tymczasem brytyjski rząd zaleca gospodarstwom domowym jedynie… trzy dni zapasu jedzenia.

Na bezpieczeństwo żywnościowe Wielkiej Brytanii wpływa również zmiana klimatu. Ekstremalne zjawiska pogodowe coraz częściej niszczą uprawy w południowej Europie i Afryce Północnej – regionach, z których Wielka Brytania importuje ogromne ilości świeżych produktów. Już w 2023 roku złe warunki pogodowe w Hiszpanii i Afryce Północnej doprowadziły do niedoborów sałaty i warzyw w brytyjskich sklepach – pisze The Guardian.

Problem pogłębia także Brexit. Według analiz Uniwersytetu w Sussex import żywności z Unii Europejskiej spadł w ostatnich latach średnio o ponad 8 proc. rocznie.

Czy w Wielkiej Brytanii może zabraknąć jedzenia?

Eksperci ostrzegają, że nawet niewielkie przerwanie dostaw mogłoby wywołać poważne konsekwencje społeczne. W skrajnym scenariuszu mogłoby to doprowadzić do zamieszek i protestów związanych z brakiem żywności. Prof. Lang apeluje więc o wprowadzenie nowych przepisów, które zwiększą odporność systemu żywnościowego i zachęcą do większej produkcji żywności w kraju.
Przeczytaj też: Paliwo w Wielkiej Brytanii drożeje w oczach – kierowcy patrzą na dystrybutory i nie wierzą w to, co widzą

„Celem systemu żywnościowego powinno być przede wszystkim karmienie ludzi. Musimy uczynić go bardziej odpornym na kryzysy, a nie tylko maksymalnie wydajnym” – podkreśla ekspert.