Przejdź do treści

Samolot do UK znów odleciał bez pasażerów. Szok w wakacyjnym kraju

21/04/2026 09:08 - AKTUALIZACJA 21/04/2026 09:11

Samolot do UK znów odleciał bez pasażerów. Pisaliśmy niedawno o ponad stu pasażerach easyJet, którzy zostali na lotnisku w Mediolanie, bo nie zdążyli przejść przez kontrolę paszportową. Okazuje się, że tamten incydent nie był jednorazową wpadką — był zapowiedzią. Kilka dni temu samolot Ryanair z Włoch od Wielkiej Brytanii zostawił na lotnisku dziesiątki pasażerów. Do podobnego zdarzenia doszło też na hiszpańskiej Teneryfie.

Samolot do UK znów odleciał bez pasażerów

W ciągu ostatniego tygodnia co najmniej dwa kolejne samoloty odleciały do Wielkiej Brytanii bez dziesiątek osób, które miały na pokładzie miejsca, bilety i bagaże. Jak informuje BBC, sytuacja powtarza się na różnych lotniskach i u różnych przewoźników — a winny jest nowy system kontroli: EES.

Kilka dni wcześniej, 12 kwietnia, niemal identyczna sytuacja spotkała pasażerów easyJet na mediolańskim lotnisku Linate. Lot do Manchesteru wystartował z zaledwie 34 osobami na pokładzie — ze 156 zarezerwowanych. Pozostałe 122 osoby patrzyły, jak samolot odlatuje bez nich. Jedna z rodzin wydała ponad 1600 funtów na powrót do domu przez Luksemburg — z jednodniowym opóźnieniem.

Problemy także na Teneryfie

Podobne zdarzenie miało miejsce 10 kwietnia na Teneryfie. Peter Walker, 42-letni nauczyciel z Anglii, utknął na lotnisku z dwuletnią córką i żoną. Kolejny lot Ryanaira był dopiero za tydzień — rodzina musiała znaleźć alternatywną trasę za 1600 funtów. Ubezpieczenie podróżne odmówiło pokrycia kosztów. Czytaj dalej poniżej

Czym jest EES i dlaczego wywołuje chaos

Entry/Exit System to unijny system cyfrowej kontroli granicznej, który wymaga od obywateli spoza UE — w tym Brytyjczyków — rejestracji danych biometrycznych: skanu twarzy i odcisków palców. Dane są sprawdzane przy każdym przekroczeniu granicy strefy Schengen. System wdrażany jest etapami od października 2025 roku i miał w pełni ruszyć 10 kwietnia 2026.

Problem w tym, że wdrożenie wygląda zupełnie inaczej w zależności od lotniska. Część portów zainwestowała w dodatkowe stanowiska i kioski biometryczne. Inne — jak mediolańskie Linate czy Bergamo — nie nadążają z obsługą pasażerów, zwłaszcza w szczycie sezonu. Kolejki ciągną się godzinami, a linie lotnicze nie mają wpływu na tempo kontroli granicznej, bo EES obsługują służby graniczne danego kraju, nie przewoźnicy ani porty lotnicze.

Komisja Europejska zapewnia BBC, że system „działa bardzo dobrze” i że w większości państw nie odnotowano problemów. Przyznaje jednak, że w kilku krajach wystąpiły „trudności techniczne — czego można się spodziewać w pierwszych dniach działania każdego dużego nowego systemu”. Od października zarejestrowano ponad 56 milionów przekroczeń granic, a 28 500 osobom odmówiono wjazdu — w tym 700 zidentyfikowanym jako zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Przeczytaj także: Wielka Brytania zaczęła odbierać status pobytowy obywatelom UE. Kto powinien się martwić?

Co to oznacza dla pasażerów z UK

Dla mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy po Brexicie są traktowani na granicach UE jak obywatele państw trzecich, EES to kolejna bariera w podróżowaniu po Europie. Linie lotnicze radzą, żeby na lotniskach w strefie Schengen pojawiać się co najmniej trzy godziny przed odlotem — nawet na krótkich trasach. A i to nie gwarantuje, że kolejka zdąży się przesunąć.

Linie lotnicze przerzucają odpowiedzialność na służby graniczne. Służby graniczne powołują się na nowy system. Komisja Europejska mówi, że to „normalne trudności wdrożeniowe”. A pasażerowie płacą z własnej kieszeni za loty zastępcze, bo ubezpieczyciele traktują sytuację jako niepodlegającą ochronie.