
Pożar Glasgow Central, ruch kolejowy sparaliżowany – Potężny pożar, który wybuchł w budynku połączonym z dworcem Glasgow Central, doprowadził do częściowego zawalenia się konstrukcji i całkowitego paraliżu ruchu kolejowego. Jeden z najważniejszych węzłów transportowych w Wielkiej Brytanii pozostaje zamknięty, odwołano dziesiątki pociągów.
Pożar Glasgow Central, ruch kolejowy sparaliżowany
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w centrum miasta. Jak informują brytyjskie media, ogień pojawił się około godziny 15:46 czasu lokalnego w sklepie z e-papierosami znajdującym się na parterze czteropiętrowego budynku przy skrzyżowaniu Union Street i Gordon Street.
Straż pożarna została natychmiast wezwana na miejsce. Ogień szybko rozprzestrzenił się na kolejne kondygnacje budynku.
Spalony budynek, znany jako Union Corner, powstał w 1851 roku i jest bezpośrednio połączony z dworcem Glasgow Central, jednym z najbardziej ruchliwych dworców kolejowych w Wielkiej Brytanii.
W trakcie pożaru całkowicie zniszczona została charakterystyczna kopuła budynku, która następnie zawaliła się, gdy ogień objął większą część konstrukcji. Czytaj także: Brytyjska linia lotnicza ogłasza upadłość. Wszystkie zaplanowane loty odwołane
Na niższych piętrach znajdowało się wiele lokali usługowych, w tym popularna wśród mieszkańców smażalnia ryb Blue Lagoon.
Dworzec zamknięty, pociągi odwołane
Z powodu pożaru i zagrożenia zawalenia się budynku dworzec Glasgow Central został zamknięty, a ruch kolejowy w całym regionie został poważnie zakłócony.
Operator kolejowy National Rail poinformował, że dziesiątki połączeń zostały odwołane, a utrudnienia mogą potrwać co najmniej do wieczora w poniedziałek. Czytaj dalej poniżej
Na szczęście nikt nie ucierpiał
Mimo skali pożaru nie odnotowano osób rannych. Szkocki premier John Swinney podziękował służbom ratunkowym za szybką reakcję i działania na miejscu zdarzenia.
Strażacy i policja zabezpieczyli teren wokół budynku, aby umożliwić bezpieczne prowadzenie akcji gaśniczej.
Trudny dzień dla służb w Glasgow
David Threadgold, przewodniczący Szkockiej Federacji Policyjnej, cytowany przez BBC powiedział, że niedziela była dla służb wyjątkowo trudnym dniem.
Policja musiała jednocześnie reagować na poważny pożar w centrum miasta oraz na zamieszki kibiców na stadionie Ibrox, gdzie doszło do starć po meczu Pucharu Szkocji między Rangersami i Celtikiem.
— To był bardzo trudny dzień dla policji i wszystkich służb ratunkowych — podkreślił Threadgold.
