
„Test krzesła” może przesądzić o zasiłku PIP. Osoby ubiegające się o brytyjskie świadczenie PIP (Personal Independence Payment) często są przekonane, że o ich losie decyduje wyłącznie rozmowa z asesorem i wypełnione formularze. Tymczasem – jak ujawnia była oceniająca świadczenia – test rozpoczyna się znacznie wcześniej. I to w sposób, którego większość wnioskodawców nawet nie zauważa.

„Test krzesła” może przesądzić o zasiłku PIP
Jacqueline Gozzard, była asesorka PIP z wieloletnim doświadczeniem, zdradziła w podcaście prowadzonym przez dr. Asifa Ahmeda, że jednym z kluczowych, a jednocześnie najbardziej dyskretnych elementów oceny jest tzw. „test krzesła”. Polega on na obserwacji, jakie miejsce siedzące wybiera osoba starająca się o świadczenie. W poczekalni znajdują się zwykle krzesła z podłokietnikami oraz bez nich. Jeśli ktoś omija te z oparciem i siada na prostszym krześle, może to zostać odczytane jako sygnał, że nie ma większych problemów z wstawaniem.
To jednak nie koniec. Kolejna okazja do „testu krzesła” pojawia się już w gabinecie asesora. Tam również stoją dwa krzesła – jedno z wysokim oparciem i podłokietnikami, drugie prostsze. Wybór miejsca znów jest uważnie obserwowany i może wpłynąć na ocenę sprawności fizycznej, nawet jeśli deklaracje wnioskodawcy mówią coś innego.
Niewinne pytania, konkretne wnioski
Jak podkreśla Gozzard, w trakcie rozmowy asesorzy stosują także inne, pozornie niezobowiązujące techniki. Pytanie o to, czy łatwo było trafić do centrum oceny, albo krótka rozmowa o cotygodniowych zakupach może posłużyć do oceny zdolności poruszania się i samodzielności. Co istotne, metody te – według byłej asesorki – nie zawsze działają na niekorzyść wnioskodawcy. Czasem pozwalają ujawnić realne potrzeby, które nie wynikają jasno z dokumentów.
Przeczytaj też: DWP odmawia przyznania się do błędu w systemie. Emeryci dostawali co miesiąc 110 funtów mniej
Ile wynosi PIP i co się zmieni w 2026
Wysokość PIP zależy od trudności w codziennym funkcjonowaniu i poruszaniu się. Obecnie stawki wynoszą do 110,40 funta tygodniowo za część dotyczącą codziennego życia oraz do 77,05 funta za mobilność. Łącznie daje to maksymalnie 187,45 funta tygodniowo. Od kwietnia 2026 roku świadczenie wzrośnie o 3,8 proc., a maksymalna kwota może sięgnąć 194,60 funta tygodniowo, czyli ponad 10 tysięcy funtów rocznie – podaje chroniclelive.co.uk.
Historia „testu krzesła” pokazuje jedno: podczas oceny PIP liczy się nie tylko to, co mówimy, ale też to, co robimy – często zupełnie nieświadomie. Dlatego warto wiedzieć, że proces zaczyna się już w momencie przekroczenia progu centrum oceny.
