Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » 283 mln funtów bez właściciela. Co dzieje się z pieniędzmi na nieaktywnych  kartach Oyster w Londynie?

283 mln funtów bez właściciela. Co dzieje się z pieniędzmi na nieaktywnych  kartach Oyster w Londynie?

15/01/2026 08:29 - AKTUALIZACJA 15/01/2026 08:29
miliony funtów na nieaktywnych kartach Oyster Foto: metro w Londynie

Na nieaktywnych kartach Oyster „śpi” aż 283 miliony funtów. To pieniądze, o których wielu pasażerów dawno zapomniało, a które Transport for London (TfL) traktuje dziś jak pełnoprawny przychód. Choć karta Oyster przez lata była symbolem nowoczesnego Londynu, coraz częściej ustępuje miejsca płatnościom zbliżeniowym. Czy legendarny plastik dojeżdża do ostatniej stacji?

miliony funtów na nieaktywnych kartach Oyster Foto: metro w Londynie

Od futurystycznego „pip” do codziennej rutyny

Gdy Oyster zadebiutowała w 2003 roku, przykładanie karty do czytnika wydawało się technologią rodem z przyszłości. Prawdziwa zmiana przyszła jednak dekadę później. W latach 2012–2014 TfL wprowadził płatności zbliżeniowe kartami bankowymi – najpierw w autobusach, potem w całej sieci. Londyn stał się globalnym pionierem, a jego rozwiązania szybko skopiowały inne metropolie. Szczyt popularności Oysterów przypadł na 2015 rok, kiedy aktywnych kart było ponad 19 milionów. Dziś jest ich mniej niż osiem. Spadek widać także w liczbie przejazdów: w marcu 2019 roku jednego dnia wykonano 2,7 mln podróży Oysterem, a pięć lat później już tylko 1,6 mln.

Miliony funtów na nieaktywnych kartach Oyster

Z 86,5 mln „zwykłych” kart Oyster aż 91 proc. jest dziś nieaktywnych. Na tych kartach znajduje się około 230 mln funtów niewykorzystanych środków. Kolejne dziesiątki milionów leżą na kartach ulgowych i turystycznych. Do tego dochodzi 265 mln funtów w nieodebranych kaucjach. Po dwóch latach bez użycia środki te są księgowane jako przychód i inwestowane przez TfL.
TfL uspokaja: Oyster nie znika. Karty nadal działają, środki nie przepadają, a zwrot pieniędzy jest możliwy w automatach lub przez obsługę klienta.
Przeczytaj też: Przytulenie pod terminalem? Od 1 stycznia 2026 pożegnania na brytyjskich lotniskach są płatne

Dlaczego niektórzy wciąż wybierają Oyster?

Mimo spadku popularności karta nie zniknęła całkowicie. Dla młodych pasażerów z Railcardem Oyster oznacza zniżki poza godzinami szczytu. „Po kilku przejazdach oszczędzasz na kawę, po miesiącu na kolację” – przekonuje 26-letnia Rachel Doherty na łamach The Times. TfL podkreśla, że nie planuje wycofania Oysterów. Karty pozostają ważne, środki można odzyskać, a system nadal działa. Choć Oyster przestała być symbolem przyszłości, w londyńskim transporcie publicznym wciąż ma swoje miejsce – nawet jeśli coraz częściej leży zapomniana na dnie portfela.