Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Przytulenie pod terminalem? Od 1 stycznia 2026 pożegnania na brytyjskich lotniskach są płatne

Przytulenie pod terminalem? Od 1 stycznia 2026 pożegnania na brytyjskich lotniskach są płatne

13/01/2026 09:22 - AKTUALIZACJA 15/01/2026 08:30
opłaty za parking na brytyjskich lotniskach Foto: samolot startujący z lotniska

Od 1 stycznia 2026 roku w Wielkiej Brytanii pożegnanie bliskiej osoby pod terminalem przestało być drobnym gestem uprzejmości, a zaczęło być realnym kosztem. Zmiany, które weszły w życie wraz z nowym rokiem, sprawiły, że krótki postój samochodu przy lotnisku może kosztować nawet kilkanaście funtów. Oto jakie opłaty za parking obowiązują obecnie na brytyjskich lotniskach.

opłaty za parking na brytyjskich lotniskach Foto: parking na lotnisku

Czym jest „drop-off fee”?

Od 1 stycznia 2026 roku brytyjskie porty lotnicze masowo podniosły lub wprowadziły po raz pierwszy tzw. drop-off fee, czyli opłatę za krótkotrwałe pozostawienie pasażera bezpośrednio przy terminalu. Według analiz to rozwiązanie unikatowe w skali globalnej – spośród około 2 tysięcy największych lotnisk świata tylko te w Zjednoczonym Królestwie pobierają tego typu opłaty.

Opłaty za parking na brytyjskich lotniskach

Na lotnisku London City, położonym w samym sercu londyńskiej dzielnicy finansowej, za podjazd samochodem pod terminal trzeba dziś zapłacić 8 funtów za maksymalnie pięć minut. Każda kolejna minuta to dodatkowy funt, przy czym łączny czas postoju nie może przekroczyć 10 minut. W praktyce oznacza to rachunek sięgający 13 funtów. Jeszcze do końca 2025 roku taka usługa była tam bezpłatna. Na Heathrow, największym lotnisku Europy, opłata wynosi 7 funtów za maksymalnie 10 minut, a na lotnisku w Bristolu – 8,5 funta.
Przeczytaj też: 283 mln funtów bez właściciela. Co dzieje się z pieniędzmi na nieaktywnych  kartach Oyster w Londynie?

Oficjalne argumenty i nieoficjalne motywy

Zarządcy lotnisk tłumaczą nowe stawki walką z korkami, ograniczeniem ruchu samochodów prywatnych, redukcją emisji spalin oraz chęcią promowania transportu publicznego. Dochody z opłat mają też – według deklaracji – poprawiać jakość usług. Eksperci branżowi są jednak bardziej sceptyczni. Ich zdaniem chodzi przede wszystkim o zwiększenie tzw. przychodów pozalotniczych, bo same opłaty lotnicze są w większości krajów regulowane przez prawo i nie dają dużej swobody w kształtowaniu cen.
Przeczytaj też: Ryanair likwiduje loty do Hiszpanii, Francji, Portugalii i Niemiec – pełna lista skasowanych tras

Szacuje się, że w 2026 roku kierowcy dowożący bliskich na brytyjskie lotniska zapłacą łącznie co najmniej 150 milionów funtów z tytułu drop-off fee. Kwota ta nie obejmuje opłat za odbiór pasażerów ani przejazdów taksówkami czy aplikacjami transportowymi, które mogłyby niemal podwoić ten wynik.
Przeczytaj też: Lotnisko Heathrow podjęło decyzję. Będzie to miało wpływ na miliony pasażerów

Brytyjski wyjątek na tle świata

W większości krajów świata podjazd pod terminal jest bezpłatny przez 5–20 minut. Coraz częściej wyznacza się specjalne strefy pożegnań. Na lotniskach w Rzymie Fiumicino czy w Mediolanie działają strefy „Kiss & Go”, oferujące 15 darmowych minut na spokojne pożegnanie – pisze corriere.it. Na tym tle brytyjska „opłata za uścisk” pozostaje kosztownym wyjątkiem – i nic nie wskazuje na to, by miała zniknąć.