
Brytyjska metoda leczenia wzroku to przełom. Jeszcze do niedawna dla osób cierpiących na rzadką chorobę oczu zwaną hipotonią diagnoza brzmiała jak wyrok. Nienaturalnie niskie ciśnienie w gałce ocznej prowadziło do jej deformacji, a w konsekwencji do utraty wzroku. Skutecznej i bezpiecznej terapii praktycznie nie było. Dziś brytyjscy naukowcy mówią o przełomie, który może odmienić życie setek pacjentów.

Choroba, z którą medycyna sobie nie radziła
Hipotonia oka dotyka około 100 osób rocznie w Wielkiej Brytanii. Może być skutkiem urazów, stanów zapalnych, powikłań po operacjach lub innych schorzeń. Zbyt niskie ciśnienie sprawia, że gałka oczna traci swój prawidłowy kształt, a to bezpośrednio wpływa na zdolność widzenia. Dotychczasowe metody leczenia były ograniczone i często obarczone ryzykiem poważnych skutków ubocznych.
Zwykły żel, niezwykły efekt
Badacze z renomowanego Moorfields Eye Hospital w Londynie odkryli, że rozwiązanie może być zaskakująco proste. Zastosowali hydroksypropylometylocelulozę (HPMC) –tani, przezroczysty żel używany rutynowo w większości operacji okulistycznych. Zwykle służy on do ochrony oka podczas zabiegów i jest usuwany po ich zakończeniu. Tym razem jednak postanowiono wykorzystać go w zupełnie nowy sposób.
Przeczytaj też: Miliony strat i zamknięte drzwi. Brytyjska sieć aptek upada po buncie pracowników
Jak działa nowa terapia?
Pacjentom z hipotonią podawano zastrzyki HPMC bezpośrednio do oka co dwa tygodnie przez okres 12 miesięcy. Żel, porównywany przez lekarzy do bezpiecznych wypełniaczy kosmetycznych, „wypełnia” gałkę oczną i przywraca jej prawidłowy kształt. Jak tłumaczy dr Harry Petrushkin, konsultant okulista z Moorfields, to trochę jak pompowanie piłki do idealnego rozmiaru – gdy oko odzyskuje właściwą formę, wzrok zaczyna się poprawiać.
W badaniu opisanym na łamach „British Journal of Ophthalmology” wzięło udział ośmiu pacjentów. Aż siedmiu z nich odzyskało zdolność widzenia po roku terapii. Co istotne, nie odnotowano żadnych poważnych skutków ubocznych. W części przypadków zastrzyki można było nawet przerwać po uzyskaniu stabilnych efektów.
Przeczytaj też: To w tym wieku organizm zaczyna się gwałtownie starzeć. Naukowcy wskazali dwa kluczowe momenty
Brytyjska metoda leczenia wzroku to przełom
Jedną z uczestniczek badania była 47-letnia Nicki Guy. Jak mówi, jest „o krok od możliwości ponownego prowadzenia samochodu”. Dzięki terapii wróciła do swoich pasji: fotografii i aktywnego spędzania czasu z synem. – To, co się wydarzyło, jest po prostu fenomenalne – opisuje portal sky.news.com. Moorfields zastosował już tę metodę u 35 pacjentów, a rezultaty nadal się utrzymują. Dr Petrushkin stara się obecnie o finansowanie dużego badania klinicznego, które pozwoli sprawdzić różne rodzaje żeli i ograniczyć liczbę potrzebnych iniekcji. Jeśli wyniki się potwierdzą, brytyjska metoda leczenia wzroku może stać się nowym standardem na całym świecie.
