
W tym brytyjskim mieście ponad połowa dorosłych żyje z zasiłków. Najnowsze statystyki dotyczące świadczeń pokazują ogromne różnice między poszczególnymi dzielnicami Anglii i Walii. W wybranych obszarach wsparcie związane z brakiem zatrudnienia lub ograniczoną zdolnością do pracy otrzymuje niemal co drugi mieszkaniec w wieku produkcyjnym. Dane nie oznaczają jednak, że wszystkie te osoby są bezrobotne w potocznym rozumieniu tego słowa.

Blackpool na czele niechlubnego zestawienia
Według zestawienia opartego na danych brytyjskiego Ministerstwa Pracy i Emerytur (DWP), szczególnie niepokojąca sytuacja dotyczy kilku miejscowości nadmorskich, a także części Walii i północnej Anglii. Statystyki obejmują różne grupy beneficjentów, dlatego należy je odczytywać jako obraz skali korzystania ze wsparcia poza zatrudnieniem, a nie wyłącznie klasycznego bezrobocia.
Jak podał „Daily Express”, pierwsze miejsce w rankingu zajęła dzielnica Bloomfield w Blackpool, niegdyś popularnym kurorcie nad Morzem Irlandzkim. Miejscowość znana z charakterystycznej wieży i atrakcji turystycznych znalazła się tym razem w centrum uwagi z zupełnie innego powodu. Z danych za marzec 2026 roku wynika, że spośród 5121 mieszkańców Bloomfield w wieku od 16 do 64 lat świadczenia pobierało 2880 osób. Stanowi to 56 proc. ludności w wieku produkcyjnym, co było najwyższym wynikiem w całym zestawieniu.
Gdzie odsetek osób pobierających świadczenia jest najwyższy
Na drugim miejscu uplasowała się Rhyl West w walijskim hrabstwie Denbighshire. Świadczenia otrzymywało tam 1858 spośród 3384 mieszkańców w wieku produkcyjnym, czyli około 55 proc.
Trzecią pozycję zajęła Claremont w Blackpool, gdzie wsparcie pobierało 49 proc. mieszkańców w wieku produkcyjnym. W ścisłej czołówce znalazły się również Grangetown w Redcar and Cleveland, Oak Tree w Mansfield, Gwynfi and Croeserw w Neath Port Talbot oraz Pen-y-waun w Rhondda Cynon Taf — w każdym z tych obszarów odsetek wyniósł 47 proc.
Nadmorskie miejscowości i obszary Walii w czołówce
Wśród kolejnych dzielnic wymienionych w danych znalazły się West Clacton and Jaywick Sands oraz Pier w Tendring, a także East Marsh w North East Lincolnshire. W dwóch pierwszych przypadkach, z wyjątkiem Pier, odsetek osób pobierających świadczenia osiągnął 46 proc., natomiast w Pier wyniósł 45 proc.
Zestawienie wskazuje, że problem jest szczególnie widoczny w wybranych miejscowościach nadmorskich oraz w części społeczności Walii i północnej Anglii. W pierwszej dziesiątce znalazły się po dwie dzielnice z Blackpool i z obszaru Tendring, co pokazuje, że zjawisko nie ogranicza się do pojedynczego miasta.
Przeczytaj też: Emerytury w Wielkiej Brytanii wzrosną w 2027 roku. Nowe stawki już potwierdzone
6,1 mln osób poza rynkiem pracy
Skala zjawiska jest widoczna również w danych ogólnokrajowych. W marcu 2026 roku w Anglii i Walii około 6,1 mln osób w wieku produkcyjnym pobierało świadczenia związane z pozostawaniem poza rynkiem pracy.
Według „Daily Express” odpowiadało to mniej więcej jednej szóstej wszystkich mieszkańców w tym wieku. Tak szeroka statystyka obejmuje jednak osoby znajdujące się w bardzo różnych sytuacjach życiowych i zdrowotnych.
Co obejmują statystyki DWP
Dane nie oznaczają, że wszystkie uwzględnione osoby aktywnie poszukują pracy i nie mogą jej znaleźć. W zestawieniu ujęto między innymi beneficjentów Universal Credit, którzy nie mają obowiązku szukania zatrudnienia, a także osoby pobierające Employment and Support Allowance z powodu choroby lub niepełnosprawności.
W statystyce znalazła się również część osób otrzymujących Jobseeker’s Allowance. Dlatego wskaźnik dotyczy szerzej pobierania świadczeń przez osoby poza zatrudnieniem, a nie tylko osób zdolnych do pracy, które pozostają bez pracy.
