
Rodzinny lot potrafi kosztować znacznie więcej, niż sugeruje cena biletu. Kolejne dopłaty pojawiają się podczas rezerwacji, a rodzice często płacą, żeby uniknąć stresu już na pokładzie. Brytyjski rząd zapowiada przepisy, które mają ukrócić część tych praktyk. Zmiany mogą przynieść oszczędności także Polakom podróżującym między Wielką Brytanią a ojczyzną. Szczególnie skorzystają rodziny z dziećmi, ale na liście znalazło się również rozwiązanie ważne dla pozostałych pasażerów.

Rodziny mają przestać dopłacać za miejsca obok dzieci
Planowane przepisy zobowiążą linie lotnicze do zapewnienia dzieciom poniżej 14. roku życia miejsca obok rodzica lub towarzyszącej osoby dorosłej bez dodatkowej opłaty. Opiekun nie będzie musiał wykupywać płatnej rezerwacji wyłącznie po to, aby móc siedzieć przy swoim dziecku.
Według brytyjskiego Ministerstwa Transportu zapewnienie wspólnych miejsc rodzicowi i dziecku może obecnie kosztować nawet 104 funty za podróż w obie strony. Nowe zasady mają ujednolicić ochronę pasażerów we wszystkich liniach działających w Wielkiej Brytanii.
Dla rodzin regularnie latających do Polski taka zmiana może oznaczać odczuwalną ulgę. Pieniądze wydawane na dopłaty zostaną w budżecie przeznaczonym na wakacje, świąteczny wyjazd czy odwiedziny u bliskich.
O zniesienie opłat od lat zabiega organizacja konsumencka Which?. Wskazuje, że rozdzielanie małych dzieci i opiekunów budzi również obawy o bezpieczeństwo. Organizacja przez blisko dekadę naciskała na przewoźników, aby rezygnowali z takich praktyk. Teraz poparła zapowiedź wprowadzenia powszechnego zakazu.
Przeczytaj także: Koniec z dopłatami za bagaż podręczny? UE szykuje duże zmiany dla pasażerów
Koniec opłat za literówki? Rząd zapowiada także drugą zmianę
Nowe rozwiązania mają objąć również poprawianie drobnych błędów w imieniu lub nazwisku podanym podczas rezerwacji. Pasażerowie mają móc skorygować takie pomyłki bez dodatkowych kosztów. Według rządu obecnie opłaty za podobne poprawki sięgają nawet 40 funtów.
Zapowiedź dotyczy korekty danych tego samego podróżnego. Nie oznacza bezpłatnego przenoszenia biletu na inną osobę.
Jak informuje brytyjski dziennik „The Guardian”, ministrowie chcą wdrożyć zmiany przed rozpoczęciem wakacji letnich w 2027 roku.
Podstawą reformy ma być procedowany w parlamencie projekt Civil Aviation (Consumer Protection and Regulatory Reform) Bill. Ma on dać ministrom uprawnienia do określania praw pasażerów oraz obowiązków przewoźników i lotnisk. Na razie chodzi o planowane przepisy, a dokładny termin ich wdrożenia pozostaje do potwierdzenia.
Rząd pracuje też z liniami lotniczymi i związkami zawodowymi nad systemem wymiany informacji o osobach uporczywie zakłócających loty. Ma on pomóc przewoźnikom podejmować decyzje o zakazie przewozu takich pasażerów. W 2025 roku linie odnotowały ponad tysiąc poważnych incydentów, w tym bójkę, która wymusiła zmianę lotniska docelowego.
Dla podróżnych najważniejsza pozostaje jednak zapowiedź ograniczenia dopłat. Po wdrożeniu reformy miejsce przy dziecku i poprawienie zwykłej literówki mają przestać być powodami do ponownego sięgania po kartę płatniczą.
