Przejdź do treści

Wielka Brytania: Polski kierowca uciekał przed policją. Doszło do tragedii

05/10/2026 17:33 - AKTUALIZACJA 05/10/2026 17:33
Tragiczny finał rodzinnego wyjazdu pod namiot Foto: taśma policyjna i radiowóz brytyjskiej policji

Polak taranował radiowozy i uciekał przed policją, aż jego BMW uderzyło w mur na moście. Samochodem podróżował również jego 40-letni rodak, którego po kilkugodzinnych poszukiwaniach wyciągnięto z wody. W szpitalu stwierdzono jego zgon. Teraz kierowca usłyszał wyrok. Działania funkcjonariuszy w związku ze śmiercią pasażera były przedmiotem osobnego postępowania.

Polski kierowca uciekał przed policją w Wielkiej Brytanii
Polski kierowca uciekał przed policją w Wielkiej Brytanii, doszło do tragedii. Teraz Adrian Osiecki usłyszał wyrok. Fot. Derbyshire Police

Polski kierowca uciekał przed policją w Wielkiej Brytanii

Wszystko zaczęło się nad ranem 14 lutego 2026 roku w Oakerthorpe w hrabstwie Derbyshire. Policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży przyczepy kempingowej. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg za BMW X5, które ją ciągnęło.
Za kierownicą siedział 34-letni Adrian Osiecki, Polak mieszkający w Coventry. Jak opisuje BBC, podczas ucieczki wykonywał niebezpieczne manewry i taranował radiowozy. W pewnym momencie przyczepa odczepiła się od samochodu, ale kierowca nie zamierzał się zatrzymać.

Pościg zakończył się na Main Street w Egginton. BMW wjechało w rozlewisko i uderzyło w mur na moście. Osiecki wysiadł i pobiegł w stronę pól. Policjanci zatrzymali go niedługo później.
Z samochodu uciekł także pasażer, 40-letni Polak. Mężczyzna wszedł do wezbranego potoku Egginton Brook. Jak wynika z komunikatu Derbyshire Police, policjanci i strażacy szukali go przez kilka godzin. Po wyciągnięciu mężczyzny z wody ratownicy przewieźli go do szpitala, gdzie niestety stwierdzono zgon.

16 miesięcy więzienia dla kierowcy. Co ustalono w sprawie śmierci pasażera?

Po zatrzymaniu Osiecki zaprzeczał, że prowadził BMW i ukradł przyczepę. Na kolejne pytania śledczych odmawiał odpowiedzi. Ostatecznie przyznał się do paserstwa, niebezpiecznej jazdy, prowadzenia mimo zakazu, bez ubezpieczenia oraz pod wpływem narkotyków.
15 września 2026 roku sąd Derby Crown Court skazał go na 16 miesięcy więzienia i orzekł dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok dotyczył tych przestępstw, nie spowodowania śmierci pasażera.
Przeczytaj także: Przemek T. podpalał samochody w Bristolu. W internecie sprawdzał, ile lat więzienia mu grozi

Cytowany przez BBC inspektor Simon English podkreślił, że kierowca podczas pościgu poważnie zagroził bezpieczeństwu policjantów i innych osób.
Ponieważ śmierć 40-latka nastąpiła po kontakcie z policją, sprawę przekazano do Independent Office for Police Conduct (IOPC), niezależnego organu nadzorującego działania funkcjonariuszy.

W wypowiedzi dla BBC, opublikowanej 17 września, rzecznik IOPC powiedział: „Decyzje dotyczące naszego raportu końcowego są nadal podejmowane. Ustalenia opublikujemy po zakończeniu wszystkich powiązanych postępowań, w tym postępowania koronera. Funkcjonariusze policji w Derbyshire przez cały czas trwania naszego dochodzenia mieli status świadków”.