Przejdź do treści

Szkocja wprowadziła nowy zakaz w sklepach. Dotyczy płatków śniadaniowych, chipsów i słodyczy

02/10/2026 17:42 - AKTUALIZACJA 02/10/2026 17:56
Szkocja już wprowadziła nowy zakaz w sklepach. Dotyczy płatków śniadaniowych, chipsów i słodyczy

Nowy zakaz w sklepach w Szkocji już obowiązuje. Paczka chipsów dorzucona do koszyka przy kasie, słodycze zauważone przy wejściu czy płatki kupione pod wpływem promocji — właśnie takie zakupy chcą ograniczyć władze. Od 1 października klienci muszą przyzwyczaić się do nowych zasad. Lista objętych nimi produktów jest jednak szersza, niż mogłoby się wydawać. Są na niej nawet artykuły kojarzone ze zdrowym odżywianiem, a zmiany obejmują także sklepy internetowe.

Szkocja już wprowadziła nowy zakaz w sklepach. Dotyczy płatków śniadaniowych, chipsów i słodyczy

Nowy zakaz w sklepach w Szkocji już obowiązuje

Najbardziej widoczną zmianę klienci mogą zauważyć już przy wejściu do supermarketu. Produkty objęte nowymi przepisami nie mogą zajmować miejsc, które najłatwiej przyciągają wzrok: przy kasach, wejściach, na końcach alejek oraz w wyznaczonych strefach kolejek. W sklepach internetowych ograniczenia obejmują m.in. promowanie takich artykułów na stronie głównej.

Chodzi o wybrane rodzaje pakowanej żywności i napojów uznanych za mniej zdrowe ze względu na skład. Oprócz czekolady, ciastek, chipsów i słodzonych napojów na liście są płatki śniadaniowe, granola, musli, słodzone jogurty, lody, gotowe pizze, frytki oraz nuggetsy.
Jak informuje BBC ograniczenia mogą dotyczyć następujących produktów, jeżeli ze względu na skład zostaną zakwalifikowane jako mniej zdrowe:

  • Napoje z dodatkiem cukru — lemoniady, napoje gazowane, koncentraty do przygotowywania napojów, mleko czekoladowe, słodzone napoje migdałowe, gotowe kawy, kombucha, energetyki i gorąca czekolada.
  • Słone przekąski — chipsy, nachosy, a nawet chipsy z soczewicy i przekąski z wodorostów.
  • Produkty śniadaniowe — płatki śniadaniowe, granola, musli oraz mieszanki na bazie płatków owsianych.
  • Gotowe pizze i produkty do szybkiego przygotowania — frytki, pieczone ziemniaki, paluszki rybne i nuggetsy z kurczaka.
  • Dania gotowe — również potrawy z makaronem, ryżem lub kluskami z dodatkami oraz nadziewane makarony, takie jak ravioli i tortellini.
  • Słodycze — czekolada, cukierki, popcorn i guma do żucia.
  • Lody i desery — sorbety, lody na patyku, ciasta biszkoptowe, kremy budyniowe, galaretki oraz desery z kruszonką.
  • Ciastka i słodkie wypieki — batoniki zbożowe, herbatniki, bułeczki typu scone, batoniki owsiane typu flapjack, pączki i ciastka duńskie.
  • Słodzone jogurty — typu greckiego, probiotyczne, przeznaczone dla dzieci oraz jogurty pitne.

Sama nazwa produktu nie przesądza o objęciu go zakazami. Ograniczenia zależą od jego składu i oceny wartości odżywczej. Dlatego nie każde musli, jogurt czy napój z tej listy podlega nowym zasadom.

Podobny zakaz obowiązuje już w Anglii i Walii

Szkocja dołącza do Anglii i Walii, gdzie podobne ograniczenia już obowiązują. W Anglii zakaz promocji zachęcających do kupowania większych ilości mniej zdrowej żywności i napojów, takich jak „dwa w cenie jednego”, wszedł w życie w październiku 2025 roku. Walia wprowadziła swoje przepisy w marcu 2026 roku. Obejmują one średnich i dużych sprzedawców oraz ograniczają zarówno wybrane promocje, jak i eksponowanie takich produktów przy wejściach i kasach.
Przeczytaj także: Rezygnacja z alkoholu może mieć nieoczekiwane skutki. Naukowcy odkryli, co dzieje się w mózgu

To część szerszych zmian w Wielkiej Brytanii. Od stycznia 2026 roku w całym kraju obowiązują również ograniczenia reklamowania mniej zdrowej żywności i napojów — dotyczą reklam telewizyjnych przed godziną 21 oraz płatnych reklam w internecie. Celem jest przede wszystkim zmniejszenie wpływu takich przekazów na dzieci.

Zaskoczyć mogą jednak inne przykłady: kombucha z dodatkiem cukru, przekąski z wodorostów czy guma do żucia. Ograniczenia nie obejmują automatycznie wszystkich produktów z danej kategorii. Liczy się ocena ich wartości odżywczej — zwykłe płatki owsiane czy bezcukrowa guma nie są traktowane tak samo jak słodzone odpowiedniki.

Ulubione produkty pozostają w sprzedaży. Sklepy muszą jednak przenieść je z miejsc, w których najłatwiej było sięgnąć po nie odruchowo, nawet jeśli wcześniej nie planowaliśmy takiego zakupu.

Przepisy dotyczą firm zatrudniających co najmniej 50 osób w całym przedsiębiorstwie. Ograniczenia ekspozycji obowiązują zasadniczo w placówkach o odpowiedniej powierzchni wynoszącej co najmniej 185,8 m². Przewidziano również wyjątki, m.in. dla sklepów specjalistycznych.

Koniec „trzech w cenie dwóch”. Co z innymi promocjami?

Zmiana miejsca na półce to tylko część nowych zasad. Zakazane są także promocje zachęcające do kupowania większych ilości produktów objętych ograniczeniami. Dotyczy to ofert takich jak „trzy w cenie dwóch”, „trzy za 10 funtów” czy „kup pięć i oszczędź 20 proc.”.
Sklepy nie mogą również kusić dodatkowymi punktami lojalnościowymi za zakup kilku takich artykułów. Niedozwolony jest też np. darmowy baton dodawany do kupowanej gazety.

Dobra wiadomość dla łowców okazji: zwykłe obniżki cen pozostają dozwolone. Nadal można kupić produkt za pół ceny lub skorzystać z rabatu w wysokości jednego funta.
Nie znikają również popularne zestawy lunchowe „meal deal” ani oferty posiłku dla dwóch osób. Jeśli jednak zawierają produkty objęte przepisami, nadal obowiązują ograniczenia dotyczące ich eksponowania.

Szkocki rząd chce w ten sposób ograniczyć impulsywne zakupy i ułatwić wybieranie zdrowszej żywności. Minister zdrowia publicznego Maree Todd przypomniała, że dwóch na trzech dorosłych mieszkańców Szkocji ma nadwagę lub otyłość. Podobne ograniczenia obowiązują już w Anglii i Walii.