
Można czuć się dobrze, normalnie funkcjonować, uprawiać sport i nie mieć żadnych niepokojących dolegliwości. Tymczasem w organizmie może rozwijać się schorzenie, które znacząco zwiększa ryzyko udaru mózgu i zawału serca. Lekarze nazywają je „cichym zabójcą”, ponieważ przez długi czas może nie dawać żadnych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Szacuje się, że w samej Anglii miliony osób nie wiedzą, że na nie cierpią.

4,1 miliona osób nie wie, że ma nadciśnienie
Chodzi o nadciśnienie tętnicze, czyli stan, w którym ciśnienie krwi w tętnicach jest zbyt wysokie. Według szacunków NHS około 4,1 miliona mieszkańców Anglii ma niezdiagnozowane nadciśnienie. Problem polega na tym, że choroba często rozwija się bezobjawowo. Osoba z podwyższonym ciśnieniem może nie odczuwać bólu głowy, zawrotów ani osłabienia. Może mieć dobre samopoczucie i nie podejrzewać, że jej układ krążenia jest narażony na poważne konsekwencje.
O zagrożeniu przypomina kardiolog dr Francesco Lo Monaco, założyciel National Longevity Clinic. Ekspert podkreśla, że brak objawów jest jednym z największych niebezpieczeństw związanych z nadciśnieniem. Jak wyjaśnia, nawet osoby aktywne fizycznie i pozornie zdrowe mogą mieć nieprawidłowe wyniki pomiarów. Dlatego nie można oceniać ciśnienia wyłącznie na podstawie samopoczucia.
Nadciśnienie zwiększa ryzyko udaru mózgu
Dlaczego lekarze tak mocno ostrzegają przed tym schorzeniem? Utrzymujące się przez długi czas wysokie ciśnienie obciąża naczynia krwionośne i może prowadzić do ich uszkodzenia. Zwiększa to ryzyko zwężenia tętnic, powstawania zatorów, a nawet pęknięcia naczyń. Według World Stroke Organisation nadciśnienie jest związane z ponad połową wszystkich udarów mózgu na świecie.
Niebezpieczeństwo dotyczy również serca i nerek. Nieleczone nadciśnienie może prowadzić do zawału, niewydolności serca oraz uszkodzenia nerek.
Jedno proste badanie może pomóc wykryć zagrożenie
Najważniejsza rada lekarzy jest zaskakująco prosta: regularnie mierzyć ciśnienie tętnicze. Za wysokie uznaje się zazwyczaj:
- 140/90 mmHg lub więcej podczas pomiaru w gabinecie lekarskim;
- 135/85 mmHg lub więcej podczas pomiaru wykonywanego w domu.
Pojedynczy nieprawidłowy wynik nie zawsze oznacza rozpoznanie nadciśnienia. Często konieczne są kolejne pomiary, a czasem również całodobowe monitorowanie ciśnienia.
Przeczytaj też: Objaw Alzheimera może pojawić się w nosie. Tak może zaczynać się choroba
Cichy zabójca nadciśnienie
Specjaliści zalecają przede wszystkim ograniczenie soli w diecie, regularną aktywność fizyczną, unikanie palenia papierosów i kontrolowanie spożycia alkoholu. Ważne jest również utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz dbanie o zbilansowane odżywianie.
Dr Lo Monaco zwraca uwagę, że nie istnieje jeden cudowny produkt, który rozwiąże problem. Najważniejsze jest poznanie własnych czynników ryzyka, kontrolowanie ciśnienia i cholesterolu oraz odpowiednio wczesne reagowanie na nieprawidłowe wyniki. Jeżeli nadciśnienie zostanie wykryte, lekarz może zalecić zmianę stylu życia, leki lub połączenie obu metod.
Najważniejszy wniosek? Nie warto czekać na pierwsze objawy. W przypadku nadciśnienia mogą one pojawić się dopiero wtedy, gdy choroba zdąży już wyrządzić poważne szkody.
