Przejdź do treści

Donald Trump opublikował parodię tragicznego ataku tygrysa w Wielkiej Brytanii. Rodzina ofiary wstrząśnięta

14/10/2026 13:05 - AKTUALIZACJA 14/10/2026 13:05
Donald Trump opublikował film AI z parodią śmiertelnego ataku tygrysa w Wielkiej Brytanii. Fot. Truth Social

Donald Trump wywołał kontrowersje po tragedii, do której doszło w jednym z brytyjskich parków dzikich zwierząt. Prezydent USA najpierw opublikował w mediach społecznościowych drastyczne nagranie przedstawiające śmiertelny atak tygrysa na 24-letniego Williama Chapmana. Następnie udostępnił film wygenerowany przez sztuczną inteligencję, będący parodią tego zdarzenia. Na nagraniu widać Trumpa, który zamiast paść ofiarą drapieżnika, zaprzyjaźnia się z nim i beztrosko się bawi. Tymczasem rodzina zmarłego wystosowała poruszający apel o zaprzestanie rozpowszechniania materiałów związanych z tragedią. Bliscy ujawnili również nieznane wcześniej informacje o stanie zdrowia młodego mężczyzny.

24-letni William Chapman zginął wskutek ataku tygrysa, do którego doszło w sobotę na terenie Yorkshire Wildlife Park

Donald Trump opublikował parodię ataku tygrysa. Wcześniej udostępnił drastyczne nagranie

O publikacjach prezydenta USA informują brytyjskie media, w tym Metro i ITV News.
Donald Trump zamieścił na swojej platformie Truth Social dwa nagrania związane z tragedią, do której doszło 10 października w Yorkshire Wildlife Park niedaleko Doncaster.
Pierwszy film przedstawiał rzeczywisty atak tygrysa na 24-letniego Williama Chapmana. Na nagraniu widać młodego mężczyznę leżącego na ziemi, tuż przed tym, jak drapieżnik zaczyna go atakować.
Trump opatrzył film krótkim komentarzem: „Nigdy nie lekceważ natury!”.

Nagranie jest tak drastyczne, że redakcja brytyjskiego portalu Metro zdecydowała się go nie publikować.

Trump udostępnił również film wygenerowany przez sztuczną inteligencję, przedstawiający parodię tragicznego zdarzenia. Tym razem to on sam pojawia się na wybiegu tygrysa. Zamiast śmiertelnego ataku widzimy jednak, jak prezydent USA zaprzyjaźnia się z drapieżnikiem, bawi się z nim i tarza po ziemi.
W tle rozbrzmiewa piosenka „The Lion Sleeps Tonight”.
Publikacje Trumpa pojawiły się zaledwie kilka dni po tragedii, której okoliczności wciąż badają brytyjskie służby.

Rodzina Williama Chapmana ujawniła, że cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne

W związku z tragedią bliscy Williama Chapmana wydali poruszające oświadczenie. Po raz pierwszy publicznie opowiedzieli w nim o problemach zdrowotnych młodego mężczyzny.
Chapman od kilku lat cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne i przyjmował silne leki. Rodzina nie ujawniła jednak, na jaką dokładnie chorobę się leczył.

„William był inteligentnym, serdecznym i otwartym młodym człowiekiem, którego rodzina bardzo kochała. On również darzył nas ogromną miłością” – przekazali bliscy w oświadczeniu cytowanym przez brytyjskie media.
Rodzina podkreśliła, że dopiero dochodzenie prowadzone przez koronera pozwoli ustalić, czy problemy psychiczne Chapmana i przyjmowane przez niego leki miały wpływ na jego zachowanie w dniu tragedii.

„Prosimy wszystkich o uszanowanie tego postępowania” – zaapelowali bliscy.
W oświadczeniu znalazła się również stanowcza prośba o zaprzestanie rozpowszechniania drastycznych materiałów przedstawiających śmierć Williama.
Rodzina przyznała, że publikowanie takich nagrań sprawia jej ogromne cierpienie w i tak już wyjątkowo trudnym czasie.
Przeczytaj także: Ujawniono tożsamość mężczyzny zagryzionego przez tygrysa w Wielkiej Brytanii. To aktor znany z filmów dla dzieci

Brytyjskie media ujawniają kolejne szczegóły tragedii

W sobotę, 10 października, William Chapman samotnie odwiedził Yorkshire Wildlife Park. Według świadków przez pewien czas chodził w pobliżu wybiegu tygrysów ze słuchawkami na uszach. Następnie pokonał barierki zabezpieczające i przedostał się na teren zajmowany przez drapieżnika.
Jak informuje Sky News, Chapman prawdopodobnie nagrywał telefonem swoje ostatnie chwile. Na filmie, który pojawił się na przypisywanym mu koncie w mediach społecznościowych, widać, jak zbliża się do tygrysa odpoczywającego na drewnianej platformie.

Świadkowie krzyczeli, próbując ostrzec mężczyznę przed niebezpieczeństwem. Jedna z kobiet usiłowała wcześniej powstrzymać go przed wejściem na wybieg.
Chwilę później tygrys rzucił się na mężczyznę. William Chapman odniósł ciężkie obrażenia, w wyniku których zmarł na miejscu, mimo podjętej akcji ratunkowej.

Jak relacjonuje „The Independent”, świadkowie zwracali uwagę na nietypowe zachowanie Chapmana przed atakiem. Mężczyzna miał wykonywać dziwne gesty, a następnie klękać i pochylać się przed tygrysem. Niektórzy stwierdzili, że sprawiał wrażenie osoby znajdującej się w transie, która nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

Młody Brytyjczyk był w przeszłości aktorem dziecięcym. Występował między innymi w produkcji ITV „May Contain Nuts” oraz serialu BBC „True Stories”.

Okoliczności jego śmierci nadal badają brytyjskie służby. Rodzina ma nadzieję, że prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić, dlaczego William zdecydował się wejść na wybieg drapieżnika.