
Tankowanie coraz mocniej obciąża domowe budżety w Wielkiej Brytanii. Na części stacji ceny diesla przekroczyły psychologiczną granicę, a kierowcy zastanawiają się, czy kolejne tygodnie przyniosą ulgę. Organizacje motoryzacyjne naciskają na rząd, by ograniczył podatki nakładane na paliwa. Co rzeczywiście już ustalono, a co pozostaje jedynie postulatem? Dla osób regularnie dojeżdżających do pracy ta różnica może oznaczać konkretne oszczędności — albo kolejne wydatki.

Ceny paliw w Wielkiej Brytanii. Ile kosztuje litr benzyny i diesla?
Według danych RAC przytoczonych przez „The Sun” w czwartek w Wielkiej Brytanii benzyna bezołowiowa kosztowała średnio 171,27 pensa za litr, a diesel 193,85 pensa. Gazeta podała również, że 284 stacje sprzedawały olej napędowy powyżej 2 funtów za litr, a kolejne 125 pobierało 199,9 pensa.
Przy podanych średnich cenach zakup 55 litrów benzyny oznacza wydatek około 94,20 funta, a takiej samej ilości diesla – 106,62 funta. Na stacji z ceną 2 funty za litr rachunek za 55 litrów wyniesie już 110 funtów.
Na rynku ropy pojawił się tymczasem sygnał uspokojenia. W piątek, 18 września, notowania Brent spadły o około 2 proc., do 102,68 dolara za baryłkę. Jak informuje Reuters, zmniejszyły się obawy o dostawy z Arabii Saudyjskiej, choć konflikt na Bliskim Wschodzie nadal zagraża transportowi surowca.
Tańsza ropa nie oznacza jednak natychmiastowej obniżki na stacjach. Jak wyjaśnia RAC, znaczenie mają również kurs funta, koszty produkcji i dystrybucji paliwa oraz to, czy sprzedawcy przeniosą spadek kosztów na klientów.
Czy rząd obniży podatki na paliwa?
Na 18 września nie ma potwierdzonej nowej obniżki podatków na benzynę i diesel dla wszystkich kierowców. Obowiązuje natomiast wcześniejsza decyzja o przedłużeniu ulgi w akcyzie paliwowej, czyli fuel duty.
Zgodnie z informacjami HMRC, podatek pozostaje obniżony o 5 pensów na litrze do 31 grudnia 2026 roku. Jego obecna stawka dla benzyny i diesla wynosi 52,95 pensa za litr. Przedłużenie ulgi pozwoliło uniknąć podwyżki zaplanowanej wcześniej na wrzesień, ale nie zmniejszyło podatku względem dotychczasowego poziomu.
Przeczytaj także: Bank Anglii wstrzymuje decyzję. Brytyjczycy muszą przygotować się na możliwy wzrost rat
Obecny harmonogram przewiduje wzrost stawki do 55,95 pensa od stycznia 2027 roku, a następnie do 57,95 pensa od marca. Rząd zapowiedział jednak, że ostateczne stawki potwierdzi w tegorocznym budżecie.
RAC apeluje o wycofanie podwyżek i rozważenie niższego VAT na paliwa – relacjonuje „The Sun”. Kierowcy nie mają jeszcze gwarancji dodatkowej ulgi. Najbliższa decyzja budżetowa pokaże, czy obecne wsparcie zostanie utrzymane po grudniu i czy rząd zdecyduje się je zwiększyć.
