Przejdź do treści

„Bank u mamy i taty”. Młodzi Brytyjczycy coraz częściej liczą na spadek zamiast na emeryturę

23/04/2026 08:45 - AKTUALIZACJA 23/04/2026 08:45
młode pokolenie Brytyjczyków liczy na spadek po rodzicach: cztery młode osoby

Młode pokolenie Brytyjczyków liczy na spadek po rodzicach. Jeszcze do niedawna emerytura oznaczała prosty układ: praca przez lata, składki, a potem względnie spokojna przyszłość. Dla wielu młodych w Wielkiej Brytanii ten scenariusz coraz częściej brzmi jednak jak abstrakcja. W zamian w planach finansowych pojawia się spadek po rodzicach, traktowany nie jako bonus, lecz warunek „normalnego życia”. Badania pokazują, że 20 proc. osób w wieku 25–34 lat spodziewa się, iż bez rodzinnych pieniędzy nie będzie w stanie kupić własnego mieszkania, a tyle samo liczy na spadek jako kluczowe wsparcie na emeryturze. To zjawisko bywa opisywane jako rosnąca rola „Banku Mamy i Taty”, który przestaje pełnić funkcję doraźnej pomocy. W oczach części młodego pokolenia staje się podstawą domowego budżetu i planowania kolejnych etapów życia.

młode pokolenie Brytyjczyków liczy na spadek po rodzicach Foto: młoda kobieta w tęczowej koszulce

Spadek jako warunek „normalnego życia”

Wśród przedstawicieli pokolenia Z widać to jeszcze wyraźniej. Prawie co czwarta osoba urodzona w latach 1997–2000 zakłada, że będzie potrzebować pomocy rodziców przy spłacie kredytu hipotecznego. Jednocześnie 21 proc. badanych uważa, że spadek powinien zostać przekazany jeszcze za życia rodziców, bo bez tych pieniędzy obawia się pogorszenia jakości życia.

Dla wielu młodych wsparcie rodziny nie jest luksusem, tylko koniecznością. 17 proc. ankietowanych przyznaje, że regularnie polega na finansowej pomocy bliskich, aby po prostu „wiązać koniec z końcem”. Co siódma osoba twierdzi też, że bez wsparcia rodziców nie byłaby w stanie pozwolić sobie na dzieci.

Eksperci zwracają uwagę, że rosnące koszty życia i nieruchomości szczególnie dotykają młode kobiety, co może ograniczać ich decyzje dotyczące rodziny. Wskazuje się także na dane, według których liczba aborcji w 2023 roku osiągnęła rekordowy poziom, co również łączy się z niepewnością finansową.

Młode pokolenie Brytyjczyków liczy na spadek po rodzicach

Starsze pokolenia patrzą na to zupełnie inaczej. Ponad połowa osób w wieku 55+ deklaruje, że nie potrzebuje żadnego spadku, by realizować swoje cele finansowe. Jak podkreśla Debra Burton z kancelarii Lime Solicitors, różnice ekonomiczne między pokoleniami są dziś ogromne — o czym pisał „The Times”.

W ciągu najbliższych 30 lat młodsi mają odziedziczyć ponad 5 bilionów funtów, co tylko wzmacnia przekonanie, że te pieniądze można wliczać w życiowe plany. Nie dziwi więc, że część osób już teraz traktuje przyszłe dziedziczenie jak element układanki: obok wynagrodzenia, kosztów życia i coraz trudniej dostępnych mieszkań.

Coraz więcej zamożnych rodziców decyduje się przekazywać pieniądze jeszcze za życia, chcąc zobaczyć realne efekty swojej pomocy. Doradcy finansowi ostrzegają jednak przed nadmiernym poleganiem na takim wsparciu. Spadek nie jest przecież pewny — koszty opieki w podeszłym wieku czy zmiana decyzji mogą odwrócić sytuację, a źle zaplanowane „darowizny za życia” bywają źródłem problemów zamiast ulgi.
Przeczytaj też: Jak brytyjska emerytura państwowa wypada na tle innych krajów na świecie?

Jedno pozostaje pewne: dla młodego pokolenia spadek coraz rzadziej jest dodatkiem do życia. Coraz częściej staje się jego fundamentem.