
Ryanair tnie loty do Grecji. Podróżni planujący jesienne i zimowe wyjazdy do Grecji mogą być mocno rozczarowani. Ryanair przygotowuje duże zmiany w swojej siatce połączeń, a jedną z największych ofiar reorganizacji mają być Saloniki — miasto od lat chętnie wybierane przez turystów z Polski. Wszystko wskazuje na to, że irlandzki przewoźnik zamknie tam swoją bazę operacyjną, co przełoży się na likwidację części tras, również tych obsługiwanych z polskich lotnisk.

Ryanair tnie loty do Grecji
Według branżowych doniesień Ryanair zakończy działalność swojej bazy w Salonikach pod koniec października, wraz z wejściem zimowego rozkładu lotów. Obecnie w greckim mieście stacjonują trzy samoloty przewoźnika, które obsługują ponad 30 tras do różnych europejskich krajów.
Powodem decyzji mają być napięcia pomiędzy linią lotniczą a operatorem lotniska, firmą Fraport. Chodzi przede wszystkim o wzrost opłat lotniskowych, na który Ryanair nie chciał się zgodzić. W efekcie przewoźnik zdecydował się ograniczyć swoją obecność w regionie. Choć sezon wakacyjny odbędzie się jeszcze bez większych zmian, pasażerowie odczują skutki decyzji już jesienią.
Przeczytaj też: 6 dni w autobusie bez prysznica. Najdłuższa trasa świata zachwyca i wykańcza
Z Polski do Grecji będzie trudniej
Największe zmiany dotkną pasażerów podróżujących z Poznania i Modlina. To właśnie te lotniska mają stracić bezpośrednie połączenia do Salonik po zakończeniu sezonu letniego. Dla wielu osób była to jedna z najwygodniejszych i najtańszych opcji na szybki wyjazd do północnej Grecji.
Nieco lepsze wiadomości pojawiły się dla podróżnych z Krakowa. Tam loty do Salonik mają pozostać w zimowym rozkładzie, choć będą realizowane jedynie dwa razy w tygodniu. Przewoźnik zapowiada jednak, że od wiosny liczba rejsów może ponownie wzrosnąć.
Eksperci branży lotniczej zwracają uwagę, że ograniczenie liczby połączeń często prowadzi do wzrostu cen biletów. Mniejsza konkurencja i mniej dostępnych miejsc sprawiają, że podróżni mogą zapłacić więcej za loty do popularnych turystycznych kierunków.
Nie tylko Ryanair ogranicza loty
Problemy dotykają również innych przewoźników. Lufthansa także zapowiedziała redukcję części połączeń z Polski. Niemiecka linia zawiesi m.in. wybrane loty do Frankfurtu i Monachium z takich miast jak Wrocław, Gdańsk, Bydgoszcz czy Rzeszów.
Zmiany są związane z rosnącymi kosztami działalności, szczególnie cen paliwa lotniczego, które mocno wzrosły po napięciach na Bliskim Wschodzie. Linie lotnicze szukają więc oszczędności i ograniczają mniej rentowne trasy.
Podróżni muszą przygotować się na zmiany
Dla wielu pasażerów może to oznaczać konieczność wcześniejszego planowania podróży i większych wydatków na bilety. Grecja od lat pozostaje jedną z ulubionych destynacji Polaków, dlatego ograniczenie połączeń z pewnością zostanie odczute szczególnie mocno przed kolejnym sezonem urlopowym.
