
Polak skazany na dożywocie w Wielkiej Brytanii. Brutalne morderstwo wstrząsnęło Londynem – W londyńskiej dzielnicy West Ham doszło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością i odbiła się szerokim echem w całej Wielkiej Brytanii. To właśnie w tej sprawie młody Polak, skazany za brutalne morderstwo, usłyszał wyrok dożywotniego więzienia z minimalnym okresem ponad 20 lat.

Polak skazany na dożywocie w Wielkiej Brytanii. Brutalne morderstwo wstrząsnęło Londynem
Do dramatycznych wydarzeń doszło w maju 2024 roku w bloku mieszkalnym przy Plaistow Road, gdzie młody mężczyzna próbował otwierać drzwi do kolejnych mieszkań, wzbudzając niepokój wśród lokatorów. W pewnym momencie położył się na podłodze i zasnął. Gdy został obudzony przez właściciela jednego z lokali i poproszony o opuszczenie budynku, sytuacja w ciągu kilku minut przerodziła się w dramat. Sąsiedzi zaczęli słyszeć niepokojące odgłosy — uderzenia i krzyki dochodzące z mieszkania starszego mężczyzny. To był początek brutalnego ataku, który zakończył się jego śmiercią.
Policja została wezwana na miejsce około godziny 15:05. Funkcjonariusze zastali 79-letniego Franklina Agbotui ciężko rannego, leżącego w zdemolowanym mieszkaniu. Rozpoczęto reanimację, a następnie przetransportowano go śmigłowcem do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy mężczyzna zmarł po pięciu dniach agonii.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: 13-latka, która zabiła Polkę zadając jej 143 ciosy nożem stanie przed sądem po raz drugi
Sprawca próbował oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak jego ucieczka została szybko przerwana. Został zauważony przez jednego z mieszkańców i zatrzymany przez policję po krótkim pościgu, zaledwie dwie ulice dalej. Podczas interwencji zachowywał się agresywnie i zaatakował jednego z funkcjonariuszy, uderzając go głową w szczękę. Na jego dłoniach i butach znajdowała się krew ofiary, co później potwierdziły badania kryminalistyczne.
Śledczy od początku nie mieli wątpliwości. Jak podkreśliła detektyw Kelly Allen, „to był niczym niesprowokowany i wyjątkowo brutalny atak, który wstrząsnął całą społecznością”.
Ofiara była znana sąsiadom jako człowiek bardzo spokojny i życzliwy.
Sprawca przyznał się do winy i usłyszał surowy wyrok
Jak informuje Metropolitan Police sprawcą okazał się obywatel Polski, Phillip Fraczek. W momencie popełnienia morderstwa miał 20 lat. Młody mężczyzna przyznał się do zabójstwa emeryta oraz napaści na funkcjonariusza policji jeszcze przed rozprawą. 27 kwietnia br. Sąd korony w Snaresbrook skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności z minimalnym okresem 20 lat i 4 miesięcy.
Przeczytaj także: Nawet 485 lat więzienia. Polak zatrzymany na Teneryfie oskarżony o dziesiątki przestępstw
Rodzina ofiary w poruszającym oświadczeniu podkreśliła, że ich ojciec „prowadził spokojne życie oparte na wartościach takich jak szacunek, uczciwość i wiara”. Wspominali, że był stałym wsparciem dla bliskich, codziennie utrzymywał z nimi kontakt i aktywnie uczestniczył w życiu swojej wspólnoty religijnej. „Jego brak pozostawił pustkę, której nie da się wypełnić” — przekazali.
