
W Anglii co miesiąc dzieci giną od ciosów nożem – To nie są pojedyncze tragedie, ale powtarzający się dramat. Z najnowszej analizy wynika, że co najmniej dwoje dzieci miesięcznie traci życie w wyniku ran zadanych nożem. Co gorsza, liczby te rosną. W jakim wieku są dzieci, które zabijają i te które giną od noża? Gdzie jest najwięcej przemocy?

Pierwsze w historii ogólnokrajowe badanie dotyczące śmierci dzieci od ran kłutych w Anglii ukazało się 20 kwietnia w dwóch czasopismach naukowych. Przeprowadził je zespół Bristol Medical School na Uniwersytecie w Bristolu, analizując dane z National Child Mortality Database, a także dokumentację szpitalną, policyjną i z opieki społecznej. Okres: od kwietnia 2019 do marca 2024. Wyniki, o których informuje stacja Sky News, pokazują zjawisko, o którym w Anglii mówi się dużo — ale do tej pory niewiele o nim wiedziano w liczbach.
W Anglii co miesiąc dzieci giną od ciosów nożem
Z najnowszej analizy wynika, że w Anglii co najmniej dwoje dzieci miesięcznie umiera w wyniku ran zadanych nożem. To pierwsze tak szerokie badanie tego zjawiska, obejmujące dane z kilku lat.
Liczba takich przypadków rośnie. W roku 2019/2020 odnotowano 21 zgonów, natomiast w latach 2023/2024 już 36.
Badacze z Bristol Medical School przeanalizowali dane dotyczące 145 zgonów dzieci poniżej 17. roku życia. Aż 90 proc. ofiar stanowili chłopcy, najczęściej w wieku około 14 lat.
Większość z nich pochodziła z najbiedniejszych regionów kraju – aż 75 proc. przypadków dotyczyło obszarów o najwyższym poziomie ubóstwa.
Przemoc domowa i problemy w rodzinie
Raport wskazuje, że w wielu przypadkach dzieci dorastały w trudnych warunkach.
- jedna czwarta żyła z dorosłym cierpiącym na problemy psychiczne,
- co trzecie dziecko wychowywało się w domu z problemem uzależnień,
- w jednej trzeciej spraw pojawiały się także wątki związane z działalnością gangów.
Eksperci podkreślają, że wiele z tych dzieci miało kontakt z instytucjami publicznymi, ale nie otrzymało odpowiedniego wsparcia na czas.
Drugie z opublikowanych badań — szczegółowa analiza 58 przypadków, w których dostępna była pełna dokumentacja — wykazało, że w większości przypadków śmierć nastąpiła w wyniku pojedynczego ciosu nożem. Dr Edd Carlton, współautor badania i konsultant medycyny ratunkowej, powiedział, że wyniki powinny być ostrzeżeniem dla każdego, kto nosi przy sobie nóż: jeden cios może zabić.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: 13-latka, która zabiła Polkę zadając jej 143 ciosy nożem stanie przed sądem po raz drugi
Ataki nożem wśród dzieci a pochodzenie etniczne
Dane o pochodzeniu etnicznym ofiar odsłaniają głębokie nierówności społeczne. Wśród 145 ofiar 32 procent stanowiły dzieci czarnoskóre, a 31 procent — białe. Pozornie proporcje wyglądają podobnie. Ale kiedy badacze przeliczyli dane na wielkość populacji, obraz zmienił się radykalnie: dzieci czarnoskóre ginęły od noża 13 razy częściej niż dzieci białe. Wskaźnik wynosił ok. 14 zgonów na milion czarnoskórych dzieci rocznie wobec jednego zgonu na milion dzieci rasy białej.
Wielu spośród zabitych nastolatków było wcześniej znanych służbom — opiece społecznej, policji, szkole. Dorastali w środowiskach naznaczonych przemocą, biedą i brakiem perspektyw. Badacze podkreślają, że problem ataków nożem, wśród dzieci to nie kwestia kryminalna, lecz zdrowia publicznego — i tak powinien być traktowany.
Przeczytaj także: Tragedia w londyńskiej szkole. Dwóch uczniów walczy o życie po ataku nożem Dalsza część artykułu poniżej
Brak pomocy prowadzi do tragedii
Główny autor badania, dr Tom Roberts z oddziału ratunkowego North Bristol NHS Trust, zwrócił uwagę, że wyniki jasno wskazują na pilną konieczność lepszego wsparcia dzieci wychowujących się w trudnych warunkach.
Jak podkreślił, wiele z nich – mimo kontaktu z różnymi instytucjami – nie otrzymało odpowiedniej, ukierunkowanej pomocy, szczególnie w sytuacjach związanych z przemocą domową. Jego zdaniem pokazuje to wyraźnie, że system zawodzi na etapie wczesnej interwencji.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.
