
Ograniczenia prędkości i racjonowanie benzyny w UK. Wielka Brytania może wkrótce stanąć w obliczu poważnego kryzysu paliwowego. Rządowe dokumenty alarmują, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy może dojść do „znaczącego niedoboru” ropy. Główną przyczyną jest napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie i blokada cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportowego, przez który przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy. Jeśli sytuacja się nie poprawi, kierowcy odczują skutki bardzo szybko – zarówno przy dystrybutorach, jak i na drogach.

Wolniej na drogach, by oszczędzać paliwo
Jednym z najbardziej zaskakujących pomysłów rządu jest wprowadzenie ograniczeń prędkości. W ramach awaryjnego planu paliwowego możliwe jest czasowe obniżenie limitu nawet do około 80 km/h. Celem jest zmniejszenie zużycia paliwa przez kierowców i wydłużenie dostępnych zapasów. Choć takie rozwiązania określane są jako „łagodne środki”, dla wielu zmotoryzowanych mogą oznaczać duże utrudnienia w codziennym życiu.
Racjonowanie i krótsze godziny na stacjach
Jeśli sytuacja się pogorszy, rząd może sięgnąć po bardziej radykalne kroki. Wśród nich znajduje się racjonowanie paliwa – na przykład ograniczenie jednorazowego tankowania do określonej liczby litrów. Stacje benzynowe mogłyby również działać krócej, aby kontrolować zapasy. Takie działania mają zapewnić, że każdy kierowca będzie miał choć minimalny dostęp do paliwa, nawet w czasie kryzysu.
Priorytet dla służb i możliwa pomoc wojska
W przypadku poważnych niedoborów pierwszeństwo w dostępie do paliwa otrzymają służby ratunkowe – karetki, policja i straż pożarna. Specjalnie wyznaczone stacje będą obsługiwać wyłącznie pojazdy kluczowe dla funkcjonowania państwa. Rząd rozważa również zaangażowanie wojska do transportu paliwa, aby utrzymać ciągłość dostaw w całym kraju.
Ceny już rosną – kierowcy płacą więcej
Kryzys zaczyna być odczuwalny już teraz. Ceny paliw na stacjach rosną z tygodnia na tydzień, a szczególnie dotknięci są kierowcy samochodów z silnikiem Diesla. Koszt pełnego baku znacząco wzrósł, a eksperci przewidują kolejne podwyżki w najbliższym czasie. To oznacza dodatkowe obciążenie dla domowych budżetów, które już wcześniej zmagały się z wysoką inflacją.
Przeczytaj też: Wielka Brytania odczuje skutki wojny w Iranie. Żywność zdrożeje w ciągu tygodni
Ograniczenia prędkości i racjonowanie benzyny w UK – najtrudniejsze dopiero przed nami
Jak podaje The Telegraph, eksperci ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, jeśli blokada cieśniny Ormuz potrwa kolejne tygodnie. W takim scenariuszu realne stają się puste stacje i konieczność wprowadzenia pełnego systemu racjonowania. Rząd zapewnia, że posiada rezerwy i plan działania, jednak wiele zależy od rozwoju wydarzeń na arenie międzynarodowej.
