Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA » Komornik zajął samolot Ryanaira z powodu pasażerki. Co się stało?

Komornik zajął samolot Ryanaira z powodu pasażerki. Co się stało?

11/03/2026 19:51 - AKTUALIZACJA 11/03/2026 19:51

Samolot Ryanaira zajęty przez komornika — Brzmi jak żart, ale to austriacka rzeczywistość. Na lotnisku w Linzu komornik sądowy opieczętował samolot irlandzkiego przewoźnika — maszynę wartą miliony euro — z powodu niezapłaconego odszkodowania w wysokości zaledwie 890 euro. Sprawa pokazuje, że nawet lotniczy gigant może przegrać z jedną zdeterminowaną pasażerką i europejskim prawem konsumenckim.

Samolot Ryanaira zajęty przez komornika

Wszystko zaczęło się w lipcu 2024 roku, kiedy pasażerka wraz z dwojgiem towarzyszących jej osób miała lecieć z Linzu do Palma de Mallorca. Lot był poważnie opóźniony. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem o prawach pasażerów przysługiwało im odszkodowanie: 250 euro na osobę plus koszty lotu zastępczego. Ryanair ograniczył się jednak do zwrotu samego biletu — bez odszkodowania.
Pasażerka nie odpuściła. Wynajęła prawnika i pozwała linie lotnicze. Sąd przyznał jej rację i nakazał wypłatę. Problem w tym, że Ryanair nigdy nie wykonał nakazu sądowego.

Komornik na płycie lotniska

„Pozwaliśmy Ryanaira, ale nie zapłacili ani centa” — powiedział w rozmowie z mediami mecenas Georg Wageneder, reprezentujący poszkodowaną pasażerkę. Wobec uporczywego milczenia przewoźnika kancelaria wystąpiła o interwencję komornika sądowego.
Kiedy maszyna Ryanaira wylądowała w Hoersching pod Linzem (Austria), komornik umieścił na niej urzędową plombę — tzw. Kuckuck-Pickerl — oficjalną pieczęć potwierdzającą zajęcie mienia. Samolot może dalej latać, ale formalnie jest pod zajęciem komorniczym. Scena jak z filmu — tyle że prawdziwa.
Przeczytaj także: Brytyjska linia lotnicza ogłasza upadłość. Wszystkie zaplanowane loty odwołane

Samolot może trafić na licytację

Mecenas Wageneder zaznaczył, że sprawa nie jest zamknięta. Jeśli Ryanair nadal nie ureguluje należności, samolot może zostać wystawiony na licytację komorniczą w celu pokrycia długu. „Maszyna może trafić na aukcję” — potwierdził prawnik.

To paradoks, który mógłby się wydawać absurdalny: wielomilionowy samolot zajęty za 890 euro. Ale w świetle prawa nie ma znaczenia, czy dłużnikiem jest pojedynczy obywatel, czy międzynarodowa korporacja lotnicza. Prawo działa tak samo wobec każdego — a ta historia dowodzi, że czasem nawet gigant może zostać postawiony w szachu przez jedną upartą pasażerkę i zdeterminowanego komornika.

Tagi: