
Awaryjne lądowanie z powodu braku paliwa. Samolot tanich linii Ryanair musiał ogłosić stan awaryjny podczas lotu nad Wielką Brytanią po tym, jak w jego zbiornikach zostało paliwo zaledwie na kilka minut. Maszyna ostatecznie bezpiecznie wylądowała na lotnisku Manchester Airport, jednak sytuacja była bardzo napięta. Lot FR3418 wystartował z Pisa International Airport i miał zakończyć podróż w Glasgow Prestwick Airport w Szkocji. Na trasie panowały jednak wyjątkowo trudne warunki pogodowe, które znacząco skomplikowały podejście do lądowania.

Silny wiatr pokrzyżował plany pilotów
Podczas próby lądowania w Prestwick piloci musieli dwukrotnie przerwać podejście do pasa startowego. Zjawisko tzw. wind shear, czyli nagłe i silne zmiany kierunku wiatru, sprawiło, że bezpieczne lądowanie było niemożliwe. W takiej sytuacji standardową procedurą jest wykonanie tzw. „go-around”, czyli odejścia na drugi krąg i ponownej próby podejścia. Gdy kolejne próby się nie powiodły, załoga zdecydowała się skierować samolot na inne lotnisko. Pierwszym wyborem było Edinburgh Airport, jednak również tam pogoda nie pozwoliła na bezpieczne lądowanie.
Awaryjne lądowanie z powodu braku paliwa
Ostatecznie samolot skierowano do Manchesteru. W trakcie lotu piloci ogłosili stan awaryjny, ponieważ poziom paliwa był już bardzo niski. Według informacji przekazanych przez brytyjskie służby lotnicze w zbiornikach znajdowało się jedynie około 220 kilogramów paliwa, co wystarczało na zaledwie pięć–sześć minut lotu. Mimo dramatycznej sytuacji maszyna wylądowała bezpiecznie, a na pokładzie nie odnotowano żadnych obrażeń ani innych incydentów.
Przeczytaj też: Hiszpania, Włochy i nie tylko: Ryanair ogłasza 36 wakacyjnych tras z Bristolu
Burza Amy nad Europą
Do zdarzenia doszło 3 października ubiegłego roku, gdy północną i zachodnią Europę nawiedziła potężna burza Amy. W niektórych regionach Szkocji wiatr osiągał prędkość bliską 160 km/h, co znacząco utrudniało operacje lotnicze. Według brytyjskiego urzędu badającego wypadki lotnicze – Air Accidents Investigation Branch – samolot wylądował poniżej poziomu tzw. ostatecznej rezerwy paliwa po trzech nieudanych podejściach do lądowania i zmianie lotniska docelowego.
Przeczytaj także: Dym w kabinie samolotu z Londynu. Alarm i akcja ratunkowa tuż przed lądowaniem
Trwa oficjalne śledztwo
Sprawa jest obecnie analizowana przez ekspertów. Dochodzenie ma wyjaśnić, czy wszystkie procedury zostały przeprowadzone prawidłowo oraz jakie dokładnie czynniki doprowadziły do tak krytycznie niskiego poziomu paliwa – pisze The Mirror.
Przeczytaj też: Tragedia na pokładzie samolotu. Dziecko zmarło podczas lotu
Linia Ryanair poinformowała wcześniej, że incydent został zgłoszony odpowiednim służbom i jest przedmiotem szczegółowego dochodzenia. Choć sytuacja wyglądała bardzo poważnie, dzięki doświadczeniu załogi i szybkim decyzjom pilotów lot zakończył się szczęśliwie dla wszystkich pasażerów.
