
Poszła z przyjaciółmi do baru na urodzinowego drinka. Kilkanaście godzin później walczyła o życie na oddziale intensywnej terapii – niewidoma, z niewydolnymi narządami. To nie był nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz dramatyczny skutek zatrucia alkoholem skażonym metanolem. W związku z rosnącą liczbą zgonów i ciężkich powikłań po zatruciach brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało nowe ostrzeżenie dla osób podróżujących za granicę. Tymczasem brytyjski dziennik The Sun opublikował wstrząsający wywiad z kobietą, która cudem przeżyła zatrucie i straciła wzrok bezpośrednio po wypiciu skażonego drinka.

Zatrucie metanolem za granicą. Wypiła drinka w barze i straciła wzrok – pilne ostrzeżenie dla turystów
43-letnia Radharani Domingos Telles, projektantka wnętrz z São Paulo świętowała urodziny przyjaciółki w popularnym barze w Brazylii. Wypiła trzy caipirinhe. Po trzecim drinku straciła przytomność.
Następnego dnia obudziła się niewidoma, zdezorientowana, w ciężkim stanie. W ciągu kilku godzin trafiła na OIOM i zaczęła zapadać w śpiączkę. Lekarze początkowo podejrzewali atak paniki lub udar.
Prawda okazała się znacznie gorsza.
Trucizna w alkoholu
Badania wykazały, że Radharani została zatruta metanolem – silnie toksycznym alkoholem przemysłowym, który nielegalnie dodano do wódki użytej do drinków. We krwi miała 415 mg metanolu, niemal trzykrotność dawki śmiertelnej.
Lekarz dyżurny, widząc skrajną kwasicę metaboliczną, natychmiast zlecił dializę i leczenie zatrucia, jeszcze zanim przyszły wyniki. Jak sama przyznaje – ta decyzja uratowała jej życie.
Spędziła 9 dni na intensywnej terapii, z czego pięć pod respiratorem. Gdy się obudziła, świat pogrążony był w ciemnościach – opowiada w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Sun”.
„Myślałam, że ktoś zgasił światło”
Uszkodzeniu uległy nerwy wzrokowe. Lekarze mówili wprost: utrata wzroku może być trwała. Po tygodniach leczenia i rehabilitacji Radharani odzyskała około 30 proc. widzenia. Widzi jak przez mgłę, szybko się męczy, drżą jej ręce. Wróciła do pracy tylko na część etatu.
Przypadek Radharani Domingos Telles to jeden z wielu wśród fali zatruć drinkami zrobionych na bazie podrobionego alkoholu. Jak podaje „The Sun” według ministerstwa zdrowia Brazylii jest to największy kryzys związany z zatruciami metanolem w ostatnich latach:
- co najmniej 68 osób zostało zatrutych,
- 15 osób zmarło,
- ponad 100 przypadków jest badanych.
Metanol wykrywano w podrabianych wódkach, ginach i whisky, a w niektórych partiach stanowił nawet 40 proc. zawartości. Policja zamknęła bary, przejęła tysiące butelek i zatrzymała kilkadziesiąt osób, ale wiele alkoholi wciąż nie zostało przebadanych.
Globalne zagrożenie dla turystów
Problem nie dotyczy tylko Brazylii. Brytyjskie MSZ rozszerzyło niedawno listę krajów wysokiego ryzyka, ostrzegając przed skażonym alkoholem. Dotyczy ono m.in. Brazylii, Bangladeszu, Kambodży, Kostaryki, Ekwadoru, Fidżi, Indii, Indonezji, Iranu, Japonii, Jordanii, Kenii, Laosu, Libii, Malawi, Malezji, Meksyku, Maroka, Nepalu, Nigerii, Papui-Nowej Gwinei, Peru, Rosji, Rwandy, Tajlandii, Turcji, Ugandy i Wietnamu.
Eksperci ostrzegają:
- metanol jest niewidoczny i niewyczuwalny w smaku,
- objawy mogą pojawić się po kilku godzinach,
- nie istnieje domowe antidotum – liczy się tylko szybka pomoc medyczna.
Przeczytaj także: Utrata wzroku i trudności z oddychaniem. Ostrzeżenie dla turystów przed zatruciami zagrażającymi życiu
Na co uważać za granicą
Objawy zatrucia metanolem początkowo przypominają zwykłego kaca, ale szybko się nasilają. Pojawiają się:
- silne nudności, wymioty, ból brzucha,
- zamazane lub „śnieżne” widzenie,
- duszność, dezorientacja,
- śpiączka, sepsa
- w ciągu kilkudziesięciu godzin po spożyciu metanolu może nastąpić zgon.
Władze apelują, by kupować wyłącznie zapieczętowany alkohol w licencjonowanych lokalach, unikać tanich drinków z dzbanków, „shotów gratis” i domowych trunków.
