
Podjeżdżają pod dystrybutor, tankują i odjeżdżają, nawet nie zbliżając się do kasy. Właściciele stacji paliw w Wielkiej Brytanii coraz częściej muszą mierzyć się z takimi sytuacjami. Najnowsze dane branżowe pokazują, że przybywa przypadków niezapłacenia za paliwo, a straty rosną. Tymczasem ceny przy dystrybutorach znów mocno uderzają kierowców po kieszeni. Diesel zbliża się do historycznego rekordu, a zatankowanie rodzinnego samochodu kosztuje już około 109 funtów.

Problem narastał już wiosną. W kwietniu BBC opisywała sytuację właściciela pięciu stacji, który szacował straty z powodu ucieczek bez płacenia na 2000 funtów tygodniowo. Dane firmy Pay My Fuel, obsługującej około 1400 stacji, wskazywały wówczas, że średnia liczba takich zdarzeń wzrosła z 2,1 tygodniowo na stację w marcu 2025 r. do 3,4 w marcu 2026 r. Oznaczało to wzrost o około 62 proc. rok do roku.
Tankują i odjeżdżają. Nowe dane pokazują skalę problemu
Nowsze informacje opublikował British Oil Security Syndicate, czyli BOSS, organizacja zajmująca się ograniczaniem przestępczości na stacjach paliw. Według jej danych w drugim kwartale 2026 r. liczba przypadków niezapłacenia za paliwo wzrosła o 3 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem.
BOSS rozróżnia sytuacje, w których kierowca zgłasza brak możliwości zapłaty, od przypadków, gdy odjeżdża bez uregulowania rachunku. Liczba zgłoszeń z pierwszej kategorii nie zmieniła się, natomiast w drugiej wzrosła o 3,5 proc. Zdaniem organizacji wskazuje to na rosnący udział celowego unikania płatności.
Zwiększyła się także średnia wartość niezapłaconego rachunku: z 60,16 do 69,12 funta. Dla właścicieli stacji oznacza to, że pojedynczy incydent przynosi coraz większą stratę.
Danych BOSS nie należy bezpośrednio porównywać z wcześniejszym wzrostem o 62 proc. podanym przez Pay My Fuel. Dotyczą innych okresów, pochodzą z różnych zestawień i nie obejmują dokładnie tych samych kategorii zdarzeń.
Przeczytaj także: Wielkie zmiany w Wielkiej Brytanii w 2027 roku. Wpłyną na pracę, podatki i podróże
Ceny paliw znów uderzają w kierowców. Diesel o krok od rekordu
Według RAC z 25 września 2026 r. średnia cena diesla w Wielkiej Brytanii wynosi 198,32 pensa za litr, a benzyny 173,60 pensa. Do historycznego rekordu oleju napędowego — 199,09 pensa z czerwca 2022 r. — brakuje zaledwie 0,77 pensa.
RAC ostrzega, że rekord może zostać przekroczony już podczas najbliższego weekendu. Benzyna jest natomiast najdroższa od ponad czterech lat.
Zatankowanie 55-litrowego zbiornika kosztuje przy tych cenach około 109 funtów w przypadku diesla i 95,50 funta w przypadku benzyny. W porównaniu z końcem lutego to odpowiednio około 31 i 22 funty więcej.
Rosnące ceny zwiększają obciążenie domowych budżetów, ale również wartość paliwa, za które stacje nie otrzymują zapłaty. Branża ostrzega, że takich strat nie da się bez końca pokrywać z własnych środków.
Ucieczka bez płacenia może skończyć się sprawą karną już za pierwszym razem. W Anglii i Walii celowe odjechanie z zamiarem uniknięcia zapłaty może stanowić przestępstwo making off without payment, określone w Theft Act 1978. Maksymalna kara wynosi dwa lata więzienia; możliwa jest również grzywna. Nie obowiązuje zasada, że pierwszy incydent kończy się wyłącznie wezwaniem do zapłaty.
Trzeba jednak odróżnić świadomą ucieczkę od pomyłki lub rzeczywistego problemu z płatnością. Jeśli po zatankowaniu okaże się, że karta nie działa albo portfel został w domu, należy zgłosić to obsłudze i uzgodnić sposób uregulowania rachunku.
